Charakterystyka Mariana Pietrzyka

Marian Pietrzyk należy do drugoplanowych postaci powieści pt. „Ten obcy”. Jest rówieśnikiem Uli i Pestki, podobnie jak one pochodzi również z Warszawy, a do Olszyn przyjechał na wakacje. Razem z młodszym kuzynem Julkiem mieszka w domu dziadków.

Najbardziej wyrazistą cechą Mariana jest powaga, która nieustannie maluje się na jego twarzy i zdaje się nico nie przystawać do postaci kilkunastoletniego chłopca. Sprawia ona, że Marian jest postacią raczej małomówną, początkowo bardzo nieufną i niechętną wobec przybysza znad jeziora, z czasem okazuje się jednak, że pod skorupą mruka znajduje się wrażliwy, koleżeński chłopiec skory do pomagania innym nawet wtedy, gdy wiąże się to z jakimś ryzykiem.

Marian jest również osobą bezgranicznie uczciwą i szczerą, toteż wszelkie małe przestępstwa Zenka bardzo go rażą i nie pozwalają na pozostanie biernym. Gdy tajemniczy chłopiec odnaleziony na plaży wkracza w krąg jego przyjaciół, Marian zaczyna przeżywać liczne moralne rozterki, na pierwszym miejscu stoi bowiem konieczność udzielenia chłopcu pomocy i lojalnego dotrzymania jego tajemnicy przed dorosłymi, z drugiej jednak instynktownie odczuwa, że nie postępuje dobrze. Stale towarzyszy mu pragnienie, by problemy Zenka rozwiązać na drodze „oficjalnej”, z pomocą dorosłych i ich przyzwoleniem, zdaje sobie jednak sprawę z ogromu komplikacji, które mogłoby pociągnąć za sobą wydanie kolegi. Zna trudną sytuację chłopca z plaży i rozumie, że dorośli zmuszą go do powrotu do domu, gdzie nic dobrego na niego nie czeka, ostatecznie Marian odsuwa więc na dalszy plan swoje przekonania i wspaniałomyślnie pomaga Zenkowi w wypełnieniu jego planów.

Spośród młodych bohaterów powieści Marian wydaje się również postacią o najbystrzejszym umyśle, to on wpada bowiem zawsze na najlepsze pomysły, jak choćby ten, by wybrać się do Strykowa w poszukiwaniu wujka Zenka. Obok rozsądku i uczciwości cechuje się również sporą odwagą, ale – w przeciwieństwie do Pestki – nie szafuje nią na co dzień dla robienia na innym dobrego wrażenia, zachowując ją raczej na najtrudniejsze sytuacje, w których może przydać się najbardziej.