Bitwa pod Maratonem (490 p.n.e.)

Na początku sierpnia 490 r. p.n.e. flota perska, wysłana przez Dariusza I, przybiła do wybrzeży Attyki. 20 tysięczna armia perska pod wodzą Datesa i Artafernesa, miała rozpocząć ekspansje perską na zachód. Król Persji Dariusz I postanowił podbić Grecję, którą zamierzał ukarać za pomoc jakiej udzielili Joną podczas powstanie w latach 500 - 494 p.n.e..

Pod Maratonem na persów czekała 10 tysięczna armia ateńska pod wodzą Miltiadesa.
Przed rozpoczęciem bitwy, stratedzy ateńscy nie byli jednomyślni w kwestii prowadzenia działań wojennych. Pięciu chciało wracać do miasta i bronić się zza murów, a pozostałych pięciu, łącznie z Miltiadesem, uderzyć od razu na armie persów.

Jednocześnie Ateńczycy wysłali posłańca do Sparty, prosząc o wsparcie. Spartanie odpowiedzieli, że wezmą udział w bitwie jednak dopiero po zakończeniu świąt ku czci Apollina. Ostatecznie zdecydowano o bezpośrednim ataku bez dodatkowego wsparcia dla Hoplitów ateńskich.

Falanga, jak nazywano wojowników greckich w szyku zbrojnym, nigdy wcześniej nie była wykorzystana w bitwie, w której przeciwnik posiadał dwukrotnie większe siły. Hoplici tworzący falangę byli wolnymi obywatelami, szkolonymi i uzbrojonymi na koszt państwa. Głównym elementem ich uzbrojenia była drewniana tarcza, z uchwytami pośrodku: jeden z nich obejmował lewe przedramię, a drugi znajdował się zaraz przy dłoni. Takie ustawienie uchwytów powodowało osłonięcie ciała jedynie z przodu i z lewej strony, co z kolei wpłynęło na ustawienie samej formacji, w której wojownicy stawali tuż obok siebie kryjąc swe nieosłonięte prawe boki. Ciosy hoplici zza tarcz zadawali długimi włóczniami. Zasadniczo walczył pierwszy szereg, a każdego zabitego zastępował ten który szedł za nim.

Największe zagrożenie dla falangi stanowił ostrzał perskich łuczników, dlatego obszar dzielący hoplitów od ostrzału pokonali biegiem. Ponadto Miltiades uderzył na armie perską gdy dowiedział się, że w obozie perskim nie ma jazdy liczącej ponad 1000 jeźdźców. Według legendy o fakcie tym poinformował go jeden z żołnierzy wcielony siłą do perskich szeregów. Miał podczołgać się pod obóz ateńczyków i przekazać krótką wiadomość „konnicy nie ma".

Sama bitwa rozegrała się bardzo szybko. Persowie uderzyli w środek falangi, który był celowo najsłabszym punktem, tymczasem ateńczycy uderzyli z dwóch stron szybko zyskując przewagę na skrzydłach. Zamknięci w pułapkę Persowie zaczęli się wycofywać, niewielu jednak udało się dotrzeć na okręty. Bitwa pod Maratonem zakończyła się spektakularnym zwycięstwem Ateńczyków, w walce poległo ich 192 przy 6400 zabitych persach.

Po zwycięstwie do Aten wysłano Filipidesa, który ogłosił zwycięstwo Grecji i ostrzegł przed zbliżającymi się Persami. Dzięki tej informacji Ateńczycy byli przygotowani na przybycie okrętów wroga. Przebrali zwykłych mieszkańców w zbroje i ustawili na murach przez co wojska Dariusza wycofały się myśląc, że miasto jest uzbrojone.

Zwycięstwo pod Maratonem uratowało dalszy rozwój cywilizacji i kultury greckiej oraz ocaliło koncepcje demokracji obcej dla starożytnej Persji.