Bitwa pod Łodzią (1914)

Wielkie zwycięstwo sił niemieckich w bitwie pod Tannenbergiem (17.09 – 30.09.1914) pozwoliły Niemcom na odparcie rosyjskiej inwazji na Prusy Wschodnie. Nie znaczy to jednak, że sytuacja Państw Centralnych wyglądała na wschodzie dobrze. Wręcz przeciwnie, wojska austro – węgierskie, po ciężkich walkach prowadzonych we wrześniu, zostały ostatecznie odrzucone i znajdowały się w defensywie. Niemieckie i austro – węgierskie dowództwo podjęło też na przełomie września i października, próbę wspólnej ofensywy w kierunku Warszawy. Zakończyła się ona jednak niepowodzeniem. Po dłuższych walkach siły Państw Centralnych zostały zepchnięte do pozycji wyjściowych. Istniało zagrożenie, że Rosjanie przełamią obronę Niemiec i wtargną na terytorium Śląska, praktycznie uniemożliwiając Niemcom prowadzenie wojny.

Aby temu zapobiec, z inicjatywy generała Paula von Hindenburga opracowano plan niespodziewanego uderzenia na pozycje rosyjskie od północy, w celu zamknięcia ich w olbrzymich kleszczach w okolicach Łodzi, potem zaś ich zniszczeniu. Miało to umożliwić pokonanie armii rosyjskiej i opanowanie całego Królestwa Polskiego. Dowództwo nad operacją powierzono staremu generałowi Augustowi von Mackensenowi.

Atak na pozycje rosyjskie został wyprowadzony z okolic Torunia i Poznania 11.11.1914 roku. Mimo zaskoczenia i pewnej dezorganizacji Rosjanie bronili się lepiej, niż spodziewało się dowództwo niemieckie. Po ciężkich walkach Niemcom udało się prawie okrążyć część rosyjskich sił w Łodzi. Niespodziewanie jednak, przerzucone z frontu austriackiego oddziały rosyjskie przebiły się przez ugrupowanie niemieckie, odcinając część sił od armii Mackensena. Doszło więc do niezwykłej sytuacji, kiedy to oblegający sami zostali okrążeni. Jedynie desperackie manewry pozwoliły grupie niemieckich wojsk, dowodzonych przez generałów Reinharda von Sheffera i Karla Litzmanna (później okrzykniętego bohaterem bitwy) wyrwać się z okrążenia. Niemożliwe już jednak było zdobycie Łodzi z marszu. Obie strony zmuszone były przerwać działania.

Do drugiego etapu bitwy doszło dopiero w grudniu. Tym razem jednak wojska rosyjskie oddały Łódź w zasadzie bez walki, uznając za bezcelową obronę tak dużego i wypełnionego cywilami miasta. 6.12.1914 roku Niemcy wkroczyli do ewakuowanej Łodzi. Bitwa jest jednak uznawana za nierozstrzygniętą. Niemcom nie udało się bowiem osiągnąć swojego głównego celu, jakim było zniszczenie armii rosyjskich.