Bitwa pod Kircholmem (1605)

W czasie wojen polsko – rosyjskich, jeszcze jedno znaczące państwo włączyło się do sporu o Inflanty oraz do walki o dominium Maris Baltici – Szwecja. Poza kwestią supremacji w obszarze basenu Morza Bałtyckiego, rywalizacja między stroną szwedzką a Rzeczpospolitą dotyczyła również tronu szwedzkiego. W roku 1598 bowiem ówczesny król polski – Zygmunt III Waza, utracił koronę szwedzką na rzecz Karola IX, swojego stryja. Wydarzenia te dały początek wieloletnim wojnom między dwoma liniami szwedzkiej dynastii Wazów.

Po detronizacji Zygmunta Wazy, monarcha polski ogłosił inkorporacje szwedzkich Inflant do Rzeczpospolitej – obiecane w jego pacta conventa. Wywołało to natychmiastową reakcje strony szwedzkiej – Karol IX zaatakował polskie Inflanty. Rzeczpospolita nie była jednak przygotowana do rozpoczęcia działań wojennych –brak funduszy na zaciąg odpowiedniej liczby wojska. Pomimo jednak ciężkiej sytuacji postępy Szwedów próbowano zatrzymać – doszło do bitwy pod Kircholmem.

Bitwa pod Kircholmem – Przebieg

Próba zahamowania Szwedów w pierwszym etapie wojny miała miejsce 27 września w roku 1605, na obszarze Inflant (tereny dzisiejszej Litwy). Głównodowodzącym siłami polskimi był Jan Karol Chodkiewicz, wspierany również przez Jana Zamoyskiego oraz Krzysztofa Radziwiłła. Armia polska liczyła wówczas 3600 żołnierzy, 1000 piechoty, 2600 kawalerii oraz 5 dział. Natomiast siły armii szwedzkiej pod dowództwem Karola IX liczyły 11000 żołnierzy, 8500 piechoty, 2500 jazdy oraz 11 dział.

Już na początku bitwy – dzięki fortelowi zastosowanemu przez Jan Chodkiewicza, strona polska musiała stawić czoło połowie armii Szwedów. Chodkiewicz bowiem zarządził pozorowany odwrót, na który król Szwecji odpowiedział szybkim atakiem – nie chciał pozwolić na ucieczkę słabszego przeciwnika. W momencie jednak oddalenia się części sił szwedzkich, spadł na nich ogień artylerii oraz piechota. Następnie dzieło dokończyła husaria oraz rajtarzy kurlandzcy.

Po złamaniu szyku Szwedów wojsko pierwszego rzutu rzuciło się do ucieczki. W efekcie król szwedzki nie miał możliwości natychmiastowego wprowadzenia do walk wojsk drugiego rzutu. Ostatecznie po trzech godzinach zmagań, wszystkie siły szwedzkie zostały rozbite i rzuciły się do ucieczki – w kierunku swojej floty, znajdującej się na ryskiej redzie.

W bitwie strona szwedzka poniosła znaczące straty – około 8 tysięcy żołnierzy, przy około 100 zabitych oraz 200 rannych po stronie polskiej. Strona polska zajęła też cały obóz szwedzki, wraz z całą artylerią nieprzyjaciela. Wielkie zwycięstwo nie zostało jednak w pełni wykorzystane. Chodkiewicz został wezwany z powrotem do kraju, co automatycznie wykorzystali Szwedzi – zdobycie kilku polskich twierdz.