Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Przypadki Robinsona Cruzoe - streszczenie - strona 3

Ostatnio komentowane
czemu mi znowu jg gre intuje
nigga • 2019-10-20 18:45:52
mało
Wiktoria • 2019-10-20 14:55:43
.
. • 2019-10-20 14:52:40
łatwe bardzo
adolf • 2019-10-20 16:37:00
xDDDDDDDDDDDD
xDDDDDDDDDDDDD • 2019-10-19 07:58:53
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

się krzesać ogień przy użyciu krzemieni i z każdym rokiem czuł się na wyspie pewniej. Jednocześnie z każdym rokiem coraz bardziej doskwierała mu samotność.

Szczególnie dawała mu się ona we znaki w dni takie jak Boże Narodzenie. Pierwsze święta były najtrudniejsze – tęsknota za rodziną, poczucie osamotnienia i choroba doprowadziły go do załamania.

Kiedy po kilku latach pobytu Robinsona na wyspie u jej brzegu rozbił się kolejny statek, rozbitek doznał ogromnego zawodu, ponieważ cała załoga zginęła. Uratował się tylko pies. Robinson nazwał go Amigo, czyli przyjacielem. Ponadto z wraku udało mu się uratować parę cennych przedmiotów, dzięki którym wyposażył sobie kuchnię i kuźnię, jednak nic nie mogło mu zastąpić rozmowy z drugim człowiekiem.

Któregoś dnia na bezludną wyspę dotarli inni ludzie, jednak nie o takim towarzystwie marzył Robinson. Okazało się, że przybysze to plemię ludożerców, które wybrało sobie wyspę Robinsona, by dokonać mordu na kilku ofiarach. Jednej z nich, młodemu chłopcu udało się uciec. Goniło go dwóch strażników, ale rozbitek zdołał ich przepłoszyć strzałami z muszkietu, ratując w ten sposób ich niedoszłą ofiarę.

Piętaszek, bo tak Robinson nazwał swojego towarzysza,

Polecamy również:

Komentarze (0)
5 + 1 =