Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Dzieje Tristana i Izoldy - interpretacja - strona 2

Ostatnio komentowane
dzięki pomogło
jestem_z_YT • 2019-03-24 17:45:11
Zostawcie Norberta w spokoju
Ale nie miło • 2019-03-24 22:01:34
xddd
xddddd • 2019-03-24 14:14:14
d d d d d d d d d d d d d d d d d d d d d d d d d d d d d d d
dxhfuxqhz uhqeifu • 2019-03-24 13:31:42
za dlugie
gha • 2019-03-24 13:23:01
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

poza ramy typowego romansu rycerskiego. Kochankowie – ze względu na omyłkowe wypicie magicznego eliksiru miłości – nie mogą bez siebie żyć, nie potrafią ukryć swojego uczucia ani z niego zrezygnować. Rozpaczliwie miotają się pomiędzy wiernością małżonkowi (lub władcy) a miłością, która może ich doprowadzić do niechybnej zguby.

Autor opowieści podkreśla determinację bohaterów, siłę ich emocji, ciągłe rozdarcie pomiędzy rozpaczą a szaleństwem. Uczucie kochanków jest występne pod wieloma względami. Bohaterowie grzeszą cudzołóstwem, krzywoprzysięstwem, kłamią, oszukują i zabijają (Izolda porywa się nawet na życie wiernej służki – Brangien). Szczególnie bolesna jest zdrada Tristana, hańbiącego swym zachowaniem dobre imię opiekuńczego wuja. Pomimo tego, sympatia narratora opowieści lokuje się wyraźnie po stronie kochanków.

Bedier, opierający swe dzieło na średniowiecznych tekstach, rozgrzesza kochającą się parę, tłumacząc ich zachowanie wpływem czarodziejskiego napoju. Bohaterów rozgrzeszy też z pewnością czytelnik. Tristan i Izolda muszą przejść wiele bolesnych upokorzeń, by ostatecznie, już pośmiertnie, osiągnąć swój cel. Ich determinacja – ukoronowana godnym pochówkiem we wspólnym grobowcu – jest do dziś symbolem wiecznej miłości, rozpoczętej i kierowanej przez kapryśny los.

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 3 =