Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Erika Steinbach i problem Centrum przeciwko Wypędzeniom

Ostatnio komentowane
Ch*jowe nie polecam
Dupcia • 2017-10-18 17:37:53
xd
natalia • 2017-10-18 17:00:24
thx
kamil • 2017-10-18 14:41:53
......
czesio123 • 2017-10-17 17:28:39
dzie Keating
kmateok • 2017-10-17 17:00:37
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Erika Steinbach i problem Centrum przeciwko Wypędzeniom

Erika Steinbach jest niemieckim politykiem, od 1990 r. zasiadającym w niemieckim parlamencie (Bundestagu) – jej działalność powoduje bardzo wiele kontrowersji (choćby w związku z jej działalnością przeciwko uznaniu granic Polski na Odze i Nysie w latach 70.), szczególnie w kontekście budowy Centrum Przeciwko Wypędzeniom, a także celowego zafałszowywania rzeczywistości w wypowiedziach publicznych.

Centrum przeciwko Wypędzeniom ma być instytucją zlokalizowaną w Berlinie, której podstawowym celem będzie dokumentowanie przesiedleń ludności w XX wieku. Szczególny nacisk planowana instytucja ma jednak kłaść na wysiedlenia Niemców, jakie nastąpiły po II wojnie światowej z obszarów takich państw jak Polska, Węgry, Rumunia i Czechosłowacja.

Sprawa Centrum Przeciwko Wypędzeniom jest w Polsce uznawana za przejaw działań antypolskich, m.in. dlatego, iż zapomina się o przyczynach wypędzenia – zbrodniczej działalności III Rzeszy, która doprowadziła do wybuchu II wojny światowej i śmierci milionów ludzi. Budowa Centrum wywołuje także niechęć w Czechach. Podkreślić należy fakt, że Polska i Czechy nie sprzeciwiają się ogólnie budowie Centrum, lecz nie zgadzają się na formę zaproponowaną przez Erikę Steinbach oraz Związek Wypędzonych, ponieważ uważają ją za możliwy ośrodek rozwoju nacjonalizmu i rewizjonizmu, jaki fałszuje prawdę historyczną.

Warto wiedzieć także, że Erika Steinbach jest przewodniczącą Związku Wypędzonych, którego członkami jest/było bardzo wielu dawnych nazistów. Erika Steinbach nie wyraziła jednak zgody na rozliczanie członków organizacji z przeszłością, tłumacząc tę decyzję brakiem środków finansowych.

Polecamy również:

Komentarze (0)
1 + 1 =