Wśród wakacyjnych pułapek
Kiedy czerwiec ma się ku końcowi, kończą się też marzenia o zwieńczeniu dziesięciomiesięcznego trudu, jaki wkładamy w naukę. Kończą, ponieważ się urzeczywistniają. Wakacje stają się ostatecznie faktem dokonanym. I o to przecież chodzi. Nareszcie można spać do której się chce, włóczyć po ulicy, nawet zupełnie bezsensownie – i to bez cienia obawy przed tym, że się zaśpi na drugi dzień do szkoły. Żadne zakazy rodziców nie są straszne, ani nawet szczególnie wiążące. Czujemy, że świat stoi przed nami otworem i tylko czeka, aż zaczniemy sięgać po wszystkie jego „dobrodziejstwa” – i to garściami. Jest w tym wszystkim jednak mały mankament – żeby nie nazwać tego „szczegółem”, czy „problemem”. Te dobrodziejstwa często powinny mieć przedrostek „pseudo”, nierzadko okazują się bowiem początkiem naszego końca. Nie żartuję, ani też nie wydziwiam.
Sama niedługo kończę 18 lat, więc doskonale orientuję się w tym, jakie pułapki czyhają na młodego człowieka, a szczególnie podczas wakacji, kiedy to właściwie w zupełności pozbywamy się wszelkich zasad, dajemy sobie totalny luz i swobodę – tak jak w znanej piosence rodem z „disco polo”. Niebezpieczeństw nie trzeba szukać daleko – nie musimy w tym celu obracać się wyłącznie wśród narkomanów, chodzić ciemnymi, pustymi uliczkami o zmroku, czy podawać komuś obcemu swoje wszystkie namiary. Jakże często jesteśmy nieświadomi tego, że to właśnie ci nam najbliżsi, ci, którym najbardziej ufamy, i ci, za których wierność w stosunku do nas dalibyśmy uciąć sobie rękę – to właśnie oni najbardziej żerują na naszej naiwności i wyrządzają najwięcej szkód. Wydaje się to niemożliwe, ale jednak jest prawdziwe. Jak wobec tego uchronić siebie przed złem tego świata? Czy oznacza to, że mamy się całkowicie odizolować od ludzi, odwrócić plecami od przyjaciół w myśl zasady, że przecież nikomu nie można bezgranicznie ufać, najlepiej w ogóle zamknąć się wśród czterech ścian na cztery spusty? Oczywiście, że nie. I byłoby to głupotą. Wielu psychologów więc radzi, żeby przeżyć jakąś tragedię czy chociaż krzywdę na własnej skórze, aby pewnych błędów nie popełniać w przyszłości. Ale co wtedy, gdy te prowadzą do nieodwracalnych skutków? I nie ukrywam, że mam w tym momencie na myśli ciążę, AIDS, choroby weneryczne, kradzieże, gwałty czy przedawkowania narkotyków – i dlatego, że siłą rzeczy są to najpoważniejsze i niestety najczęściej spotykane niebezpieczeństwa, które w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili mogą dopaść nas wszystkich. Najważniejsze, by nigdy, ale to przenigdy, nie dawać urlopu swojemu rozumowi, który mamy zawsze, tylko niekoniecznie w każdej chwili chce nam się z niego korzystać. A już szczególnie podczas wakacji.
Poniekąd rozumiem to, ale zaś z drugiej strony wiem, że to jedyne rozsądne wyjście ze wszystkich sytuacji. Wiadomo, że każdemu z nas może się niekiedy podwinąć noga, ale jeśli odpowiednio będziemy przy tym operować naszym umysłem i zawczasu zadbamy o to, by był on jak najbardziej trzeźwy (nawet, jeśli my zupełnie nie będziemy…) w każdej sytuacji, zawsze możemy wyjść zwycięsko z niejednej opresji. Tak więc – najważniejsze, byśmy się nie zmuszali do rzeczy, których za nic w świecie nie chcemy robić – a przynajmniej w danej chwili. Jeśli towarzystwo tego nie rozumie, nie szanuje – po prostu to olej. Ich olej. To znak, że nie będziesz się z nimi nigdy czuł dobrze, nie będziesz sobą wśród takich ludzi. A to największa porażka w procesie dobierania sobie gromadki znajomych. Jeśli więc wiesz, że nie chcesz sięgać po papierosa, drinka, skręta, czy brać udziału w jakiś idiotycznych dyskusjach czy „zabawach” – pod żadnym pozorem tego nie rób. Ludzie, którzy cię częstują i im bardziej wmawiają ci, jakie coś jest fajne, „jaki po tym jest odjazd”, tym bardziej mają w d…pie twoje zdrowie, a tym bardziej twój los – czyli to, co stanie się z tobą po zażyciu któregoś z tych paskudztw. Nawet, jeśli wylądujesz po tym w rowie, okradnie cię dziadek o lasce, czy zaczniesz robić striptiz na środku drogi – nikt się tobą nie przejmie. Ale oczywiście konsekwencje tego wszystkiego będzie ponosić nikt inny, jak właśnie ty, jak tylko otrzeźwiejesz i sobie to wszystko oprzytomnisz. Oczywiście – tylko w przypadku, jeśli W OGÓLE wydobrzejesz.
Marta Akuszewska
2009-09-09 20:28:53
Wróć do listy
Ostatnie aktualności:
Piszesz prace? Chcesz żeby nasi użytkownicy mogli Cię znaleźć?
Nie zwlekaj, skorzystaj z naszego serwisu żeby się ogłosić całemu światu:) Jeżeli zamieściłeś już tekst zaloguj się, aby go edytować.

- Wycieczka.pl - Najlepsze oferty wycieczek i wczasów nie tylko last minute!
- Disco-polo.pl - Wywiady z gwiazdami, teledyski, mp3, dzwonki oraz karaoke Disco Polo!
- Streszczenia.pl - Szerokie opracowania streszczeń, motywów oraz wielu innych zagadnień literackich!
- Spolszczenia.pl - Wszystkie spolszczenia gier i programów w jednym miejscu!
- Opracowane.pl - Obszerna baza streszczeń dzieł literackich!


