Mecenat Stanisława Augusta Poniatowskiego

Instytucja mecenatu znana już w starożytności w XVIII wieku miała bardzo duże znacznie w rozwoju nauki i sztuki. W Polsce najpotężniejszym mecenasem był sam król, Stanisław August Poniatowski. Wspierał finansowo ludzi pióra, teatru i sztuki. W jego programie odnowy państwa życie kulturalne stanowiło ważne ogniwo reform. Do grona jego faworytów należeli m.in. Stanisław Trembecki, Adam Naruszewicz i Ignacy Krasicki. Poeci odwdzięczali się za finansowe wsparcie, dedykując władcy utwory, wspierając jego program polityczny i wychwalając jego osobę. Niestety niejednokrotnie artyści przesadzali w wychwalaniu króla, co czasem przynosiło efekt odwrotny od zamierzonego. Ta nadmierna apoteoza tym bardziej uderza współczesnego odbiorcę, oceniającego politykę Poniatowskiego z perspektywy późniejszych wydarzeń historycznych.
    
Panegirykiem na cześć władcy jest np. satyra „Do króla” Ignacego Krasickiego, jedyny w dorobku poety utwór tak jawnie chwalący króla. Wydaje się, że Krasicki dostrzegał niebezpieczeństwo nadmiernej pochwały i fałszywych pochlebstw, ponieważ piętnował taką postawę w innych satyrach i w bajkach.
    
Jako mecenas sztuki Stanisław August Poniatowski organizował m.in obiady czwartkowe, wówczas odkreślane jako obiady literackie. Cotygodniowe spotkania pisarzy, poetów, publicystów i działaczy, na których dyskutowano na temat literatury i sztuki, odczytywano najnowsze utwory i wyznaczano nowe kierunki rozwoju. Do stałego grona uczestników obiadów zaliczali się m.in.: Konarski, Naruszewicz, Wybicki, Zamoyski, Bohomolec, Krasicki. Organem prasowym tych spotkań stały się „Zabawy Przyjemne i Pożyteczne”, pierwsze w Polsce czasopismo o charakterze literackim.
    
Król wspierał rodzimych twórców i sprowadzał do Polski wybitnych malarzy, rzeźbiarzy i architektów z zagranicy. Na jego zaproszenie przybyli Merlini (projekt letniej rezydencji królewskiej w Łazienkach), Bacciarelli (Malarnia Królewska) czy Canaletto (pejzaże Warszawy).
    
Mecenat króla obejmował nie tylko opiekę nad poszczególnymi twórcami, ale także nad konkretnymi przedsięwzięciami i instytucjami. Władca wspierał finansowo m.in. wydawanie „Monitora”, w którym publikowano artykuły wspierające jego plan reform. Z jego inicjatywy powstał pierwszy w Polsce stały teatr publiczny w Warszawie oraz Szkoła Rycerska. Za jego sprawą doszło też do przekazania majątku jezuitów Komisji Edukacji Narodowej, co pozwoliło na przeprowadzenie gruntownej reformy szkolnictwa.
    
Poniatowski był też kolekcjonerem, gromadził stare monety i medale oraz różnego rodzaju ryciny. Ponadto zlecił wykonanie kopii wielu znanych antycznych rzeźb w gipsie i marmurze. W ten sposób powstały bogate zbiory, które dziś w większości można podziwiać w muzeach.
    
Stanisław August Poniatowski przeszedł do historii przede wszystkim jako ostatni król Polski, jego rządy są oceniane pod wieloma względami negatywnie, na tym tle mecenat i dbanie o rozwój kultury są niewątpliwą zasługą. Zbigniew Libera ujmuje to tak:

Działalność króla Stanisława Augusta Poniatowskiego jako opiekuna literatury i sztuki spotykała się z uznaniem nawet ze strony tych, którzy atakowali go za jego postawę moralną i zarzucali mu nieudolność polityczną. W historii kultury pozostał tedy Stanisław August jako król-mecenas, który położył duże zasługi na polu odrodzenia kraju po okresie upadku i zastoju w pierwszej połowie XVIII stulecia. […] za działalność na polu politycznym posiada tytuł do chwały. Tym większej, im bardziej uświadomimy sobie, co wiek XIX i XX zawdzięcza ideom i wartościom wypracowanym w czasach stanisławowskich.