Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Wesele w Atomicach - groteska w opowiadaniu Mrożka

Ostatnio komentowane
grazyna
gggg • 2016-09-25 18:02:36
Nice
Ududkzkz • 2016-09-24 19:09:07
fsfsd
dasda • 2016-09-24 15:28:00
gówno
klaudi • 2016-09-23 17:23:08
DOBRE TO ByLO
MICHAŁ • 2016-09-21 07:23:57

Język polski

Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Wesele w Atomicach - groteska w opowiadaniu Mrożka

Groteska „Wesela w Atomicach” polega przede wszystkim na komicznym zestawieniu ludowej kultury i języka z nowoczesną technologią. Autor posługuje się stylem gwarowym, do którego wplata naukowe terminy:

(…) Pan młody miał pod lasem niezły kawał laboratorium i coś ze dwa reaktory wedle cesarskiego gościńca, zaś w samym obejściu nieduży, ale schludny zakład chemicznej syntezy. Pannie młodej ojciec dawał w posagu całą siłownię, w dobrym punkcie, w samym środku wsi, przy kościele. A do tego miała w malowanym kufrze chyba ze sześć patentów z dziedziny biochemii (…).

Elementy nieodłącznie się kojarzące z wiejskim weselem (przyzba, izba, hołubce, przyśpiewki i przytupywania) mieszają się z termostatami i skafandrami, muzyką dodekafoniczną i syntetyczną.

Życie codzienne mieszkańców Atomic to karykaturalne połączenie dawnych obyczajów i nowoczesnych wynalazków. Brat panny młodej, który jest uczonym i kolegą głównego bohatera z katedry, przychodzi do niego boso. Narrator, który akurat walcuje blachę na zimno, ma dom urządzony dość skromnie, skoro gość musi usiąść na zydlu, nogi wytrzeć na słomiance, a w okiennych futrynach są szpary.

Mrożek celowo stawia te kontrasty w jednym zdaniu:

(…)

Polecamy również:

5 + 2 =