Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Konflikt pokoleń w Tangu

Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

które nie ma „formy”, które nie respektuje żadnych zasad, które zburzyło wszelki porządek.

Artur nie może znieść takiej rzeczywistości, nie jest w niej szczęśliwy. Okazuje się, że brak tradycji jest bardziej dotkliwy niż wymogi i ograniczenia, jakie ta narzuca. Artur nie może ścierpieć bałaganu panującego w domu, odzwierciedlającego panujące w nim stosunki międzyludzkie. Drażni go sposób ubierania się domowników, szczególnie niedbalstwo ojca, grubiańskie zachowanie Edka, którym wszyscy się zachwycają i zaczynają go naśladować, ciągłe granie w karty i jawny romans matki. W gniewie oskarża rodziców:

(…) Tu już nie ma w ogóle żadnej tradycji ani żadnego systemu, są tylko fragmenty, proch! Bezwładne przedmioty. Wyście wszystko zniszczyli i niszczycie ciągle, aż zapomnieliście sami, od czego się właściwie zaczęło (…).

Przywrócenie norm moralnych, tradycji, konwenansów jest Arturowi potrzebne, by móc buntować się przeciwko pokoleniu rodziców i dziadków. Artur ubiera się starannie w garnitur, studiuje medycynę, choć rodzice woleliby, by był artystą. Jego postawa wyraża sprzeciw wobec wszystkich domowników – Artur jest w swojej walce samotny.

Babcia wydaje się najbardziej przywiązana

Polecamy również: