Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Mikołaj Sęp Szarzyński Sonet V - interpretacja i analiza

Ostatnio komentowane
Słabo
JD • 2016-09-30 06:38:48
idiotyczne
siema123 • 2016-09-29 14:00:50
Co oznacza, że dane połączenie jest "szczególnie korzystne"?
ciekawy • 2016-09-29 10:33:28
Super jasno,zwiezle i na temat :)
Olciagw • 2016-09-28 08:38:16
Dobre
nikolas • 2016-09-27 20:21:23

Język polski

Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Mikołaj Sęp Szarzyński Sonet V - interpretacja i analiza

W „Sonecie V” Mikołaj Sęp Szarzyński przełamał dyscyplinę formalną poprzednich utworów cyklu, zastępując sonet francuski jego włoską formą opartą na dwóch tetrastychach i dwóch tercynach; zapowiada to rozbudowanie warstwy refleksyjnej kosztem opisu, który ma w tym utworze z resztą bardzo łagodny, stonowany charakter wyróżniający ten utwór na tle niezwykle dramatycznych i dynamicznych wizji człowieka rozdartego pomiędzy dwoma światami – doczesnym i niebiańskim.

Pierwszy wers sonetu:

I nie miłować ciężko, i miłować.

stanowi bezpośrednie odwołanie do jednej z fraszek Kochanowskiego, tutaj jednak błyskotliwa antyteza stanie się podstawą niezwykłego konceptu, który nada jej zupełnie nowe, właściwe ideologii barokowego twórcy znaczenie. Już pierwsza strofa zapowiada, iż treścią przemyśleń podmiotu lirycznego nie będzie miłość prozaiczna, opisywana z bezkrytycyzmem osoby zakochanej:

Nędzna pociecha, gdy żądzą zwiedzione
Myśli cukrują nazbyt rzeczy one,
Które i mienić, i muszą się psować.

Przywołane w pierwszym wersie sformułowanie nabiera tym samym cech pustego frazesu, odwołując się do miłości cielesnej, która tutaj opisana zostaje jako bezwartościowa z powodu swojej nietrwałości i niestałości.

Polecamy również:

2 + 4 =