Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Opis przeżyć wewnętrznych Santiago na morzu

Ostatnio komentowane
Witam Dla mnie jednym z największych paradoksów współczesnego świata jest fakt,że p...
pawlo0 • 2017-08-16 17:57:59
WIEM,ŻE MISJE POKOJOWE ŚĄ BARDZO NIEBEZPIECZNE.Podziwiam ludzi,którzy są na misji,ż...
tereska1 • 2017-08-15 08:19:23
Dobre zestawienie. Polecam także ten artykuł http://edueduonline.pl/blog/e-mail-angielsk...
Sara • 2017-08-09 10:30:02
Umiem w matme wiem ile to jest pienc pluz czy
Kujon • 2017-08-08 17:08:22
ale ktoś trafił jak kulą w płot z Jarosławem Mądrym
b • 2017-08-11 12:35:03
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Opis przeżyć wewnętrznych Santiago na morzu

Trzy dni trwają zmagania starego człowieka z potężną rybą. W tym czasie Santiago jest zupełnie sam, z dala od ludzi, na pełnym morzu.

Santiago stara się realnie ocenić swoje siły, wie, że nie jest już młody: „Mogę nie być tak silny, jak myślę (…) ale znam wiele sposobów i jestem śmiały”. Jednocześnie zna swoje mocne strony i stara się odpowiednio je wykorzystać. Mężczyzna całkowicie skupia się na zadaniu, nic go nie rozprasza. Kiedy łapie się na myśli o baseballu, przywołuje się do porządku: „Myśl tylko o tym, co należy. Miej w głowie to, co robisz. Nie wolno ci zrobić żadnego głupstwa”.

Wspomnienia, które do siebie dopuszcza, służą dodaniu sobie odwagi. Santiago przywołuje w myślach swój pojedynek na rękę z potężnym Murzynem. Wspomnienie tamtego zwycięstwa dodaje mu sił. Choć upłynęło już wiele lat, pozostała w nim ta sama wola walki i wiara w zwycięstwo. Powtarzał sobie: „Bądź spokojny i silny, mój stary”. Idolem rybaka był baseballista Joe DiMaggio, zawodnik, który swoją pozycję wypracował dzięki ciężkiej pracy, mimo dotkliwych kontuzji. Santiago pragnie mu dorównać. Wspomnienie zawodnika również dodaje mu sił. Kiedy w końcu odnosi zwycięstwo, mówi do siebie: „Wielki Di Maggio

Polecamy również:

Komentarze (0)
1 + 2 =