Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Rozdziobią nas kruki, wrony - streszczenie

Ostatnio komentowane
ale kur.waa gówno
Twoja Matka • 2016-12-05 16:08:58
Moja nauczcielka zagroziła mi że pozwie mnie do sądu jak na wypracowania będe kopiowal...
drtjfghjfcghfcgh • 2016-12-05 15:17:27
Głupia książka ogolnie to nie pozdrawiam
Nesti • 2016-12-05 14:49:57
Jest 5 grudzien 2016..mam 63 lata..i zaczynam. Poznawac BOGA..dzieki ci Bze za ta ksiege s...
LIDIA • 2016-12-05 13:11:30
Czy mutacje samych rybosomów 70s lub 80s mogą powodować choroby dziedziczne?
GreenPea • 2016-12-05 10:16:04
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Rozdziobią nas kruki, wrony - streszczenie

W jesienny ponury poranek Andrzej Borycki, posługujący się pseudonimem Szymon Winrych, prowadzi wóz w kierunku Nasielska. Na wozie ma ukrytą broń dla powstańców. To już trzeci dzień jego wędrówki. Jest przemoczony, obdarty, jego buty nie mają podeszew, stąpa więc bosymi stopami po ziemi. W niczym nie przypomina wesołego niegdyś prezesa „stowarzyszenia śrubstaków”.

Los powstania jest już przesądzony, a jednak Winrych się nie poddaje, czuje, że musi walczyć do końca. Z rozmyślań wyrywa go nagłe pojawienie się patrolu Moskali. Ucieczka okazuje się niemożliwa, Winrychowi nie udaje się nawet uwolnić koni z zaprzęgu. Zostaje otoczony, Rosjanie zadają mu szereg pytań, na które mężczyzna konsekwentnie odpowiada „Głupiś”. Ma jeszcze cień nadziei i prosi o darowanie życia. Oprawcy są jednak bezlitośni i zadają mu kilka ran bagnetami, w końcu strzelają w głowę. Kula trafia też w jednego z koni.

Winrych kona na ziemi, w pobliżu wozu. Moskale przeszukują jego ładunek, źli, że znaleziona przy nim butelka jest pusta, rozbijają ją na głowie konającego. Zabierają tylko kilka sztuk broni, ponieważ spieszą się, ścigając oddział powstańczy. Krople deszczu przywracają powstańcowi na chwilę przytomność,

Polecamy również:

Komentarze (0)
5 + 5 =