Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Charlie i fabryka czekolady - streszczenie

Ostatnio komentowane
Trzeba zaznaczyć, że nie było żadnego wsparcia z Polski podczas I i II powstania ślą...
imię • 2015-03-31 18:20:08
grzech by nie skozystav
cos • 2015-03-31 08:33:48
lubie w czoko
Krzysztof szyja • 2015-03-31 08:03:48
gfsd
jan • 2015-03-30 15:54:18
kupppppppppa
kua • 2015-03-30 15:03:07
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Charlie Bucket – tytułowy bohater powieści Ronalda Dahla – jest wesołym chłopcem uwielbiającym niewinne psoty i czekoladę. Jego rodzina zamieszkuje niewielką izdebkę, niemal w całości wypełnioną łóżkiem, w którym od wielu lat bez przerwy leżą dziadkowie i babcie ze strony obojga rodziców. Z racji bardzo trudnej sytuacji finansowej rodziny Charlie dostaje swój smakołyk tylko raz w roku – jako urodzinowy prezent. Przez resztę dni musi obchodzić się opowieściami dziadka Joe, który przed laty pracował w pobliskiej Fabryce Czekolady Wilbura Wonki.

Tymczasem spadkobierca niegdysiejszego właściciela Fabryki – ekscentryczny Willy Wonka – ogłasza konkurs, w ramach którego do pięciu czekolad dołączone zostaną Złote Talony, uprawniające szczęśliwych znalazców do wizyty w Fabryce, której zwieńczeniem ma stać się zaopatrzenie w zapas czekolady do końca życia. Ogłoszenie konkursu zbiega się w czasie z urodzinami Charliego, toteż chłopiec liczy na znalezienie talonu w jedynej czekoladzie, jaką dostanie przez najbliższy rok; nadzieje okazują się płonne, ale Charlie trafia na talon w innej, kupionej za przypadkowo znalezione pieniądze, paczce czekoladek.

Na towarzysza swej wyprawy Charlie wybiera dziadka

Polecamy również:

  • Charlie i fabryka czekolady – plan wydarzeń

    1. Opis skromnych warunków bytowania państwa Bucket.2. Opowieści dziadka Joe o pobliskiej Fabryce Czekolady Willy’ego Wonki. 3. Ogłoszenie konkursu, którego zwycięzcy mają zwiedzić Fabrykę Czekolady.

Przepisz kod:
wczytaj nowy
kasia • 2014-12-14 13:39:29
spoko tekst