Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Proszę państwa do gazu - streszczenie

Ostatnio komentowane
2+2 is 4 minus 1 that 3 quick maths
NIGGArd • 2017-10-23 17:12:01
przydatny
gg • 2017-10-23 15:55:55
Świetne! Dziękuję bardzo :D
Maruda • 2017-10-23 14:16:27
ale słabe
jolo • 2017-10-23 13:16:09
a obrazy???
hejo jejo • 2017-10-21 15:56:37
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Proszę państwa do gazu - streszczenie

Cały obóz chodził nago, chociaż wszyscy otrzymali już z powrotem swoje ubrania, które poddano procesowi odwszenia. Panował nieznośny upał. Obóz był szczelnie zamknięty, a komanda przestały pracować. Ludzie leżakowali wszędzie, gdzie tylko się dało, szczególnie uważnie poszukując każdego zacienionego miejsca. W sektorze kobiecym także odwszawiano – 28 000 kobiet wypędzono z baraków.

Panowała nuda. Nie docierały nowe transporty, a część Kanady (strefy, w której odbierano przedmioty nowoprzybyłym) zlikwidowano, jej członków przydzielono do komand. Trafili oni na Harmenzy – jedno z najcięższych miejsc pracy. Taka była obozowa sprawiedliwość – kiedy możny upadał, wszyscy starali się, by jego upadek był jak najbardziej bolesny.

Narrator siedział wraz z kompanami. Jedli chleb przysłany z Warszawy, jeszcze tydzień temu miała go w rękach jego matka. Wyciągnięto także boczek, cebulę i puszkę skondensowanego mleka. Henri – Francuz – marzył o winie ze swojej ojczyzny. Zaoferował przyniesienie szampana z rampy, ale narrator odrzucił jego propozycję i upomniał się o obiecane buty. Nowe transporty nie przyjeżdżały – ciężko było zorganizować cokolwiek. W obozie zrobiło się lżej – nie bito, pozwalano

Polecamy również:

Komentarze (0)
4 + 5 =