Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Proszę państwa do gazu - streszczenie

Ostatnio komentowane
[url=http://fluoxetine247.us.com/]buy fluoxetine[/url] [url=http://erythromycin500mg.us.or...
Brettdoops • 2017-09-26 02:38:31
[url=http://colchicine247.us.com/]colchicine for sale[/url] [url=http://viagra247.us.com/]...
Charlestuh • 2017-09-26 03:03:13
[url=http://indocin247.us.com/]indocin pharmacy sale[/url] [url=http://cipro247.us.com/]Bu...
Charlestuh • 2017-09-25 17:59:33
[url=http://lisinopril20mg.us.org/]order lisinopril online[/url] [url=http://colchicine247...
Charlestuh • 2017-09-25 12:36:54
[url=http://fluoxetine20mg.us.org/]fluoxetine 20 mg[/url] [url=http://hydrochlorothiazide1...
Brettdoops • 2017-09-25 09:57:27
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Proszę państwa do gazu - streszczenie

Cały obóz chodził nago, chociaż wszyscy otrzymali już z powrotem swoje ubrania, które poddano procesowi odwszenia. Panował nieznośny upał. Obóz był szczelnie zamknięty, a komanda przestały pracować. Ludzie leżakowali wszędzie, gdzie tylko się dało, szczególnie uważnie poszukując każdego zacienionego miejsca. W sektorze kobiecym także odwszawiano – 28 000 kobiet wypędzono z baraków.

Panowała nuda. Nie docierały nowe transporty, a część Kanady (strefy, w której odbierano przedmioty nowoprzybyłym) zlikwidowano, jej członków przydzielono do komand. Trafili oni na Harmenzy – jedno z najcięższych miejsc pracy. Taka była obozowa sprawiedliwość – kiedy możny upadał, wszyscy starali się, by jego upadek był jak najbardziej bolesny.

Narrator siedział wraz z kompanami. Jedli chleb przysłany z Warszawy, jeszcze tydzień temu miała go w rękach jego matka. Wyciągnięto także boczek, cebulę i puszkę skondensowanego mleka. Henri – Francuz – marzył o winie ze swojej ojczyzny. Zaoferował przyniesienie szampana z rampy, ale narrator odrzucił jego propozycję i upomniał się o obiecane buty. Nowe transporty nie przyjeżdżały – ciężko było zorganizować cokolwiek. W obozie zrobiło się lżej – nie bito, pozwalano

Polecamy również:

Komentarze (0)
3 + 1 =