Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Zemsta - problematyka

Ostatnio komentowane
Fajne
Michał • 2018-05-27 19:14:57
lelelelele
lol • 2018-05-27 11:47:13
Spoko
kupa • 2018-05-25 18:04:43
zupa romana
zupcia • 2018-05-25 14:12:58
UWAGA! literówki
Karol • 2018-05-24 18:04:53
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Zemsta” to doskonale skomponowana komedia. Główny wątek utworu dotyczy typowo szlacheckiego sporu pomiędzy parą sąsiadów mieszkających w dwóch skrzydłach zamku podzielonego murem. Cześnik to gwałtownik i choleryk, przy każdej możliwej okazji wygrażający swemu sąsiadowi. Rejent jawi się jako cichy i pokorny szlachcic, pozornie skłonny do ugody. Cały utwór opiera się głównie na kontraście charakteru tych dwu postaci. Wrogowie toczą zaciekły spór, w który przypadkiem zostają wciągnięci pozostali bohaterowie dramatu. Wątki poboczne „Zemsty” to: dzieje miłości Klary i Wacława, historia wdowy Podstoliny oraz dzieje komicznego Papkina. Każda z tych postaci odgrywa w utworze swoją własną, niepowtarzalną rolę. Wszystkie watki łączą się w jeden, zaskakujący finał.

Dzieło Fredry to jedna z najzabawniejszych polskich komedii. „Zemsta” jest przede wszystkim komedią charakterów, opierającą się na sprzeczności pomiędzy gwałtownym Cześnikiem a cichym Rejentem. W utworze znajdziemy wiele zabawnych scenek rodzajowych (komizm sytuacyjny), chociażby słynną scenę oświadczyn Papkina czy opis „bitwy” o mur. Komiczne są też niektóre wypowiedzi bohaterów (komizm słowny), tutaj prym wiedzie zdecydowanie gadatliwy Papkin, przekonany o swych niezwykłych zaletach. Zabawne jest wreszcie przekonanie Cześnika, że wymyślił „okrutną” zemstę, która pogrąży raz na zawsze Rejenta:

Tobie żonka jakby nimfa,
Podstolinie grochowianka,
Rejentowi tęga fimfa,
A mnie zemsta doskonała.

Pomijając główne wątki i komizm utworu, „Zemsta” jest też obrazem polskiej szlachty – kłótliwej, przewrażliwionej na punkcie swojego honoru, zdolnej do walki „na śmierć i życie” o byle błahostkę. Autorowi udało się więc w lekkiej i przystępnej postaci przemycić do utworu obraz typowo szlacheckich (a może polskich?) wad.

Polecamy również:

Komentarze (1)
4 + 5 =
Komentarze
januszsz • 2018-05-07 13:45:14
gut gut nawet dobra ta geneza kuurla