Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Problem winy niezawinionej w Procesie

Ostatnio komentowane
Słabo
JD • 2016-09-30 06:38:48
idiotyczne
siema123 • 2016-09-29 14:00:50
Co oznacza, że dane połączenie jest "szczególnie korzystne"?
ciekawy • 2016-09-29 10:33:28
Dddffcccc
Dddf • 2016-09-28 19:47:57
Super jasno,zwiezle i na temat :)
Olciagw • 2016-09-28 08:38:16

Język polski

Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Problem winy niezawinionej w Procesie

Pewnego dnia rano Józef K. dowiaduje się, że jest aresztowany. Nie jest to jednak takie aresztowanie, jak się powszechnie rozumie. Józef K. normalnie pracuje i żyje, jednak przeciw niemu toczy się tajemniczy proces, powodu którego Józefowi K. nie ujawniono:

Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo niczego nikczemnego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany.

Józef K. nie znając powodu owego aresztowania, nie potrafi odnaleźć w sobie winy, za którą mógłby być ukarany:

Wnioskuję z tego, że jestem wprawdzie aresztowany, ale nie mogę znaleźć najmniejszej winy, o którą można mnie było oskarżyć.

Proces przeciwko Józefowi K. toczy się poza nim. Jest on tajny nie tylko dla publiczności, ale także dla samego oskarżonego. Józef K. nie może się bronić. Nie ma na nic wpływu. Jest z góry skazany na przegraną. Jego wuj mówi:

Mieć taki proces to znaczy już go przegrać.

Winą Józefa K. zdaje się być życie, jakie wiódł. Nie widział on bowiem nic ponad własny interes materialny. Był egoistą, a ludzi traktował instrumentalnie.Potwierdzeniem powyższej tezy są słowa księdza, który mówi do K.

Czyż nie widzisz nic na dwa kroki od siebie?

Józef K. nie znajdując w sobie żadnej winy, mówi:

Ale ja

Polecamy również:

2 + 5 =