Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Motyw miłości, śmierci, brzydoty w poezji Jana Andrzeja Morsztyna

Ostatnio komentowane
Dlaczego nie ma daty wstawienia komentarza? Manipulacja?
Ciekawski • 2017-07-22 07:43:14
niech twardo sprawuja swoj urzad
kasia • 2017-07-20 17:16:17
Najwyższy czas skonczyc z bezprawie a sędziów którzy są polityczni wyrzucić z zawodu...
Maria • 2017-07-14 10:13:27
Czyli pisze coma jako pierwsza ?! EKSTRA !!!!!!!!!!!! Nie czytałam tego ale oglądałam...
Eliska_Karisska • 2017-07-03 19:07:42
Kosowo zajmuje bardzo szczególne miejsce w serbskiej mitologii narodowej i trzeba o tym p...
Michał • 2017-06-25 17:26:15
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Motyw miłości, śmierci, brzydoty w poezji Jana Andrzeja Morsztyna

Jan Andrzej Morsztyn przeszedł do historii polskiej literatury głównie jako autor dwóch tomów poetyckich: „Kanikuły” i „Lutni”. Oba one niemal w całości poświęcone zostały tematyce miłosnej, choć zmieniał się w czasie sposób postrzegania tego uczucia przez poetę – traktowane zwykle z przymrużeniem oka, z czasem wzbogacone zostało również o aspekty oraz motywy bardziej uniwersalne i ważkie.

Nieco inny wymiar miała więc miłość wyrażona w ponad dwustu wierszach „Lutni” od tej, która znalazła swój zapis w tomie „Kanikuła albo Psia Gwiazda”. Patronujący tym utworom letni gwiazdozbiór (Psia Gwiazda) warunkował poniekąd ich lekkość i zmysłowość, które niejako przenosić miały czytelnika do czasu leniwych, wakacyjnych wieczorów wypełnionych flirtami i frywolnymi rozmyślaniami na temat, przede wszystkim, kobiet.

Morsztyn zdecydowanie zrewaloryzował tutaj topikę miłosną, korzystając z rozmaitych tradycji, czerpiąc z z nich rozmaite wzorce i przystosowując je do swoich celów. W ten sposób w sporej liczbie wierszy odnajdziemy odwołania choćby do konwencji średniowiecznego erotyku, w którym relacje pomiędzy kobietą a mężczyzną ujmowano w kategoriach stosunków feudalnych: ukochana była tutaj „panią

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 1 =