Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Dzieci z Bullerbyn – plan wydarzeń

Ostatnio komentowane
niech twardo sprawuja swoj urzad
kasia • 2017-07-20 17:16:17
Najwyższy czas skonczyc z bezprawie a sędziów którzy są polityczni wyrzucić z zawodu...
Maria • 2017-07-14 10:13:27
Czyli pisze coma jako pierwsza ?! EKSTRA !!!!!!!!!!!! Nie czytałam tego ale oglądałam...
Eliska_Karisska • 2017-07-03 19:07:42
Kosowo zajmuje bardzo szczególne miejsce w serbskiej mitologii narodowej i trzeba o tym p...
Michał • 2017-06-25 17:26:15
genialne
bobo • 2017-06-20 19:33:18
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Dzieci z Bullerbyn – plan wydarzeń

Cześć I

1. Lisa opowiada o Bullerbyn i mieszkających tam dzieciach.
2. Dziewczynka opisuje swoich braci, Lassego i Bossego.
3. Lisa na siódme urodziny dostaje własny pokój i mnóstwo prezentów.
4. Kończy się szkoła, zaczynają wakacje.
5. Dzieci pomagają rodzicom plewić rzepę.
6. Olle dostaje psa.
7. Lisa opowiada o dziadku Anny i Britty, który jest wspólnym dziadkiem wszystkich dzieci.
8. Zaczyna się zwózka siana.
9. Chłopcy chowają się przed dziewczynkami w grotach w stogach siana.
10. Dzieci nocują w stogu.
11. Lisa i Anna chcą uciec z domu.
12. Dziewczynki urządzają sobie pokój w rozpadlinie skalnej, chłopcy budują szałas na pastwisku.
13. Dzieci wracają do szkoły.
14. Rodzice wyjeżdżają z domu, dzieci przebierają się w ubrania dorosłych.
15. Nadchodzi wielka śnieżyca, utrudnia powrót dzieci do domu.
16. Przygotowania do świąt Bożego Narodzenia.

Część II

1. Olle ma małą siostrę.
2. Dzieci z Bullerbyn świętują Gwiazdkę.
3. Zima, dzieci jeżdżą na sankach.
4. Sylwester – dzieci czuwają do północy, czekając na Nowy Rok.
5. Wizyta u cioci Jenny.
6. Lasse wpada do przerębla.
7. Koniec ferii zimowych, powrót do szkoły.
8. Nadchodzi Wielkanoc.
9. Lisa i Anna idą na zakupy do Wielkiej Wsi.
10. Dzieci idą do młyna, by

Polecamy również:

Komentarze (1)
2 + 1 =
Komentarze
Andzela122 • 2017-03-23 14:51:15
Nie o to mi chodziło... ale i tak dobra robota...