Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Ignacy Krasicki Pan i pies - interpretacja, analiza i morał

Ostatnio komentowane
Rozumowanie indukcyjne, to takie które przebiega od szczegółu do ogółu.
Konsti • 2016-06-28 10:17:38
"gliniane, szczelnie zamknięte naczynie", "tajemniczego naczynia", "co znajduje się w pu...
homo sapines • 2016-06-23 05:46:46
Dzięki
Pabelski94 • 2016-06-14 13:28:38
W zdaniu; "Proces sterowania natężeniem prądu w kolektorze przy pomocy niewielkiego pr...
Komp20000 • 2016-06-14 12:30:45
Szkoda, ze w szkołach uczą nas kronik kogoś takiego jak Gall. Człowiek o którym wiado...
Pako • 2016-06-13 18:29:53

Język polski

Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Ignacy Krasicki Pan i pies - interpretacja, analiza i morał

„Pan i pies” to czterowersowa bajka przedstawiający dwie różne sytuacje, choć z udziałem tych samych bohaterów.

Pewnej nocy, gdy koło domu kręcił się złodziej, czujny pies głośno ujadał, by go odstraszyć. Jednak przy okazji obudził swego pana i został za to rano zbity. Pan oczywiście nie domyślił się, dlaczego pies szczekał i ukarał go za przerwanie sobie snu. Nauczony tym przykładem, pies następnym razem spał smacznie, nie pilnując domu. Pan też spał dobrze, ale został okradziony. I znów wina spadła na psa, który – po raz drugi – poniósł karę.

Całą tę historię poeta zdołał opowiedzieć w zaledwie czterech wersach. Pozostawił ją bez wyraźnie sformułowanego morału. Czytelnik sam musi wyciągnąć naukę z tak opowiastki. A morał wcale nie jest prosty i jednoznaczny. Jeśli spojrzy się na to zdarzenie z punktu widzenia psa, można stwierdzić, że wierność, oddanie i uczciwa praca nie popłacają, jeśli pracuje się dla kogoś, kto nie potrafi tego docenić. Pies postępował słusznie i uczył się na błędach, a mimo to za każdym razem ponosił karę. Niestety rzeczywistość bywa niesprawiedliwa, a człowiek pozostaje wobec niej bezsilny. Cokolwiek by nie uczynił – poniesie porażkę.

Ale można też wyciągnąć morał z postępowania pana, który przez własną głupotę i okrucieństwo sam ściągnął na siebie nieszczęście. Miał psa, a nie reagował na jego szczekanie. Zbił go za wszczęcie alarmu i przez to ułatwił złodziejowi zadanie. Sam jest więc sobie winien.

Polecamy również:

3 + 3 =
Komentarze
Cooke • 2016-01-26 14:35:41
Bardzo ciekawe. Dzięki :)
ADI • 2015-11-23 14:59:36
fajny