Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Pan Wołodyjowski - opracowanie (geneza, czas i miejsce akcji, bohaterowie)

Ostatnio komentowane
prprprprprprprprpprrprprprprprprprprprprprprrprprprrpprrprprprprprrrprrrprprprprr
prprprprpr • 2018-02-22 18:08:34
v Chcesz sie pobawic? ;)
Kutas • 2018-02-22 16:52:38
Ale to nudne gówno
Pudźdolf Szary • 2018-02-21 20:00:04
super
agnieszka 14 • 2018-02-21 17:02:42
aha glupi nmie jestem
nikt • 2018-02-21 16:01:29
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Pan Wołodyjowski” - geneza

„Pan Wołodyjowski” to trzecia i ostatnia część cyklu powieści historycznych Henryka Sienkiewicza, których akcja umieszczona jest w XVII stuleciu. Najpierw (lata 1887-1888) ukazywała się ona w formie odcinkowej w „Słowie” oraz „Czasie” i w „Dzienniku Poznańskim” (te dwa czasopisma miały lekkie opóźnienie), a pierwsza publikacja w formie książkowej miała miejsce w 1888 r.

Już tytuł dzieła sugeruje, że najważniejszym jego bohaterem jest znany czytelnikom z dwóch poprzednich części „Trylogii” Michał Wołodyjowski. Postać ta od początku cieszyła się ich wielką sympatią – był to wszak nie tylko niezwykle utalentowany szermierz, lecz także gorący patriota gotów poświęcić się całkowicie dla dobra ojczyzny. Pierwowzorów dla tej postaci badacze doszukują się w dwóch autentycznych bohaterach, którzy niegdyś walczyły w imię Rzeczpospolitej: Michale i Jerzym; ten drugi zginął nawet w czasie obrony Kamieńca Podolskiego przed Turkami. Nie można mieć jednak wątpliwości, że największy wpływ na sylwetkę bohatera miała inwencja samego autora.

W roku 1886 Henryk Sienkiewicz udał się w podróż do Konstantynopola, odwiedzając po drodze m.in. Rumunię i Bułgarię. Głębsze poznanie

Polecamy również:

  • Pan Wołodyjowski - bohaterowie

    Główny bohater powieści Henryka Sienkiewicza to Michał Wołodyjowski. Początkowo jest on zdruzgotany śmiercią narzeczonej – Anusi Borzobohatej, którą darzył niekłamanym uczuciem. Z tego względu decyduje się nawet wstąpić do zakonu, nabierając przekonania, że szczęście w miłości nie jest mu pisane. Więcej »

Komentarze (0)
1 + 1 =