Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Opis planety Małego Księcia

Ostatnio komentowane
wh0cd431722 [url=http://motrin800.us.org/]purchase motrin[/url]
Erickdox • 2017-08-24 04:13:59
No ch*j tu jest tej charakterystyki elo
wosPRO • 2017-08-20 00:32:13
Witam Dla mnie jednym z największych paradoksów współczesnego świata jest fakt,że p...
pawlo0 • 2017-08-16 17:57:59
WIEM,ŻE MISJE POKOJOWE ŚĄ BARDZO NIEBEZPIECZNE.Podziwiam ludzi,którzy są na misji,ż...
tereska1 • 2017-08-15 08:19:23
Dobre zestawienie. Polecam także ten artykuł http://edueduonline.pl/blog/e-mail-angielsk...
Sara • 2017-08-09 10:30:02
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Opis planety Małego Księcia

Planeta Małego Księcia była naprawdę niewielka – podobna rozmiarami do wielkości przeciętnego domu. W 1909 roku dostrzegł ją pewien turecki astronom, lecz ze względu na jego strój nikt nie traktował jego słów poważnie. Dopiero w 1920 r. ogłosił ten fakt jeszcze raz, tym razem – jako że był ubrany we frak – uznano jego odkrycie za prawdziwe. Asteroida B-612 mogła już oficjalnie istnieć; przynajmniej w umysłach dorosłych, którzy bardzo cenią powagę i fakty.

Na maleńkiej planecie rosły tylko skromne kwiaty. Ich żywot realizował się w ciągu jednego dnia – wschodziły wśród traw, a później więdły. Wielką odmianą była więc wspaniała róża. Prędko zwróciła na siebie uwagę Małego Księcia. Dla podziwiania jej piękna gotów był z wielką cierpliwością czekać na moment, w którym się otwierała.

Wielkie zagrożenie dla planety Małego Księcia stanowiły rosnące na niej baobaby. Jeśli nie udało się w porę dostrzec ich rozwoju, mogły stać się na tyle silne, by rozsadzić niewielkie ciało niebieskie swoimi korzeniami.

Na planecie zamieszkałej przez tytułowego bohatera znajdowały się trzy wulkany. Dwa z nich były czynne, jeden nie sprawiał zagrożenia. Jednak Mały Książę czyścił wszystkie, żywiąc przekonanie, że odpowiednie dbanie o nie zapewni mu bezpieczeństwo.

Życie Małego Księcia na planecie B-612 upływało monotonnie. Poza dbaniem o swój dom mógł jeszcze oglądać zachody słońca, co czynił zresztą bardzo często. Stopniowo zaczynała jednak chłopcu doskwierać samotność. Stan ten przerwało pojawienie się Róży.

Polecamy również:

Komentarze (1)
4 + 2 =
Komentarze
Super_Majka • 2016-11-08 16:23:18
Bardzo dobre