Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Odprawa posłów greckich jako dramat polityczny o sprawach państwa

Ostatnio komentowane
To jest do dupci, Diękuje
Kaczor Donald • 2018-02-18 16:49:56
do you kno de wae?
Kristof • 2018-02-17 13:12:20
Straszny artykuł, bardziej nie dało się pokomplikować tych wzorów? Nie wierzę by kto...
August • 2018-02-16 13:35:46
mało informacji
barteq • 2018-02-15 21:09:45
Siema ENIU
Siema ENIU • 2018-02-18 20:47:20
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Jan Kochanowski sięgnął po mityczną historię wojny trojańskiej, by przestrzec współczesnych przed skutkami prywaty. Jego dramat, choć osadzony w antycznych realiach, bardzo wyraźnie odnosi się do ówczesnej sytuacji politycznej w kraju. Wypowiedzi aktorów oraz pieśni chóru można odczytać jako komentarz do sytuacji Polski w przeddzień sejmu, który miał podjąć decyzję w kwestii naciągającej wojny z Iwanem Groźnym. Analogia między Trojanami zagrożonymi przez przeważające siły wroga a Rzeczpospolitą zagrożoną inwazją rosyjską jest niewątpliwa.

Historia wojny trojańskiej przedstawiona w „Iliadzie” Homera była znana każdemu wykształconemu obywatelowi, a do takich głównie kieruje swoje dzieło Kochanowski. Toteż oczywiste jest, że nikt nie śledził przebiegu akcji z zapartym tchem – dla widzów było jasne, że Troja upadnie; już sam tytuł zdradza, że posłowie zostaną odprawieni, a więc Helena nie zostanie im wydana. I choć akcja przedstawia tylko epizod sprzed wybuchu wojny, upadek miasta jest już przesądzony – nawet jeśli ktoś nie znał historii trojańskiej, przepowiednia Kasandry i ostatnia pieśń chóru nie pozostawiają wątpliwości, że Grecy zdobędą miasto.

Nie rozwój wydarzeń jest więc najistotniejszy,

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 2 =