Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Jan Andrzej Morsztyn O swej pannie - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
oco wam lódzie hodzi ?
aNia_69 • 2016-02-11 19:57:49
Świetne sformułowanie :D
it7 • 2016-02-10 20:11:49
rdfvgtbhjnm
jujuj • 2016-02-10 19:25:01
Hehehe
cichociemny • 2016-02-10 17:39:06
ffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffgrggfgtrgtrtrgtrtrgtrgrggggg...
ttttttttttt • 2016-02-10 15:42:31

Język polski

Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Jan Andrzej Morsztyn O swej pannie - interpretacja i analiza wiersza

Utwór „O swej pannie” Jana Andrzeja Morsztyna należy do cyklu epigramatów włączonych do tworzonego przez ponad dwadzieścia lat zbioru pt.: „Lutnia”. Podobnie jak większość wierszy tego poety – został on oparty na pewnego rodzaju koncepcie, który w „O swej pannie” realizuje się poprzez sprowadzenie urody tytułowej panny do jednego tylko z jej atrybutów, mianowicie – białości.

Biały jest polerowny alabastr z Karrary,
Białe mleko przysłane w sitowiu z koszary,
Biały łabęć i białym okrywa się piórem,
Biała perła nieczęstym zażywana sznurem,
Biały śnieg świeżo spadły, nogą nie deptany,
Biały kwiat lilijowy za świeża zerwany (…).

Biel, stanowiąca główny atrybut urody wybranki podmiotu lirycznego, nabiera ze względu na niekończące się zestawienia znamion hiperboli (przesadni), porównywane z nią zjawiska doprecyzowują również jej istotę: jest więc szlachetna i drogocenna jak „polerowany alabaster z Karrary”, a jednocześnie swojska i smaczna jak „mleko przysłane w sitowiu z koszary”; jest pełna życia i dająca ciepło jak łabędzie pierze, ale jednocześnie rzadka, drogocenna i wyrafinowana jak perły „nieczęstym zażywane sznurem”. Białość kobiety staje się w końcu symbolem jej niewinności poprzez porównanie

Polecamy również:

1 + 2 =