Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

O krasnoludkach i sierotce Marysi - streszczenie

Ostatnio komentowane
znowu 5 dostgane
Ola Gowotek • 2017-12-16 13:26:19
nmmm
poiyt • 2017-12-16 06:39:30
xd
xdddddd • 2017-12-14 19:21:21
jeba* gnypa
KRÓL BURSY • 2017-12-14 09:56:00
Coś tu nie gra - notacji bra-ket używa Dirac już w "Principles of Quantum Mechanics" (I...
elpe • 2017-12-13 20:17:11
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

O krasnoludkach i sierotce Marysi - streszczenie

Utwór rozpoczyna się krótkim wierszowanym wstępem, w którym potwierdzone zostaje istnienie krasnoludków. Są to stworzenia drobne i dobrotliwe. Często można spotkać je w kuchniach, gdzie podjadają smakołyki. Przy tym poruszają się niesamowicie cicho, więc naprawdę trudno je zobaczyć. Zresztą, informacje o ich istnieniu potwierdzić mogą nianie.

„Jak nadworny kronikarz króla Błystka rozpoznawał wiosnę”

I

Panowała tak sroga zima, że król Błystek przymarzł do tronu niczym sopel lodu. Krasnoludki zapewniały sobie ciepło wszelkimi możliwymi sposobami, ale ich władca musiał – także zimą – nosić szaty służące poprzednim pokoleniom monarchów, a była ona już solidnie wytarta i zużyta. W kryształowym pałacu, który zamieszkiwały krasnoludki, nie można było rozpalić ognia, więc Błystek ogrzewał się przy blasku kosztowności (złota, brylantów itp.). Szukał jednak kogoś, kto wyruszy w świat i przyniesie informacje o zbliżającej się wiośnie. Niestety ani Sikorek, ani Biedronek nie mieli zamiaru wychodzić z pałacu.

Mijały kolejne tygodnie, nieco się ociepliło – do tego stopnia, że z królewskiej brody zaczęła kapać woda. Wtedy wszystkie krasnoludki zaczęły kichać, a robiły to tak mocno (bo miały one

Polecamy również:

Komentarze (0)
3 + 5 =