Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Nie ma tu nic szczególnego - interpretacja i analiza

Ostatnio komentowane
Dziękuje pomogliście mi jesteście super
kotka • 2015-01-27 09:11:31
Dobre ale mało!
delfinek11 • 2015-01-26 18:43:11
Czy z teorii, ktf3rą Pan tutaj oaiwma, wynikają jakies "punkty zaczepienia" dla doswiadc...
Anto • 2015-01-25 03:14:12
Na bardzo wazne rzczey zwraczasz uwage i masz w tym calkowita racje. Ludzie nie sa zli, sa...
Ashlynn • 2015-01-25 03:12:50
Marvin Rees is a decent and able man but wiothut the qualities for the job. George, Geoff ...
Yolanda • 2015-01-25 03:10:54
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Nie ma tu nic szczególnego...” to trzeci z liryków zawartych w „Księdze ubogich”. Poeta ukazuje w nim zwykły wiejski zakątek, oddając w ten sposób prostotę ludzkiego życia.

Od pierwszych wersów Kasprowicz tworzy nastrój zwyczajności, prostoty, łagodnej codzienności:

(…) Nie ma tu nic szczególnego,/ Żadnych tu dziwów świata:/ Fundament z skalnych odłamów,/ Z płazów świerkowych chata (…).

W dalszych strofach konsekwentnie odmalowuje ten sielski obraz, wprowadzając kolejne elementy: ogródek, jesiony, las, potok, łąkę, polną drogę. Obraz ten  budzi zachwyt podmiotu lirycznego, wyraźne jest jego pozytywne nastawienie do tego krajobrazu. Niektóre jego elementy zostały spersonifikowane, jak np. „pewne siebie jasienie”, symbolizujące trwałość i opokę.

Obserwacja natury to punkt wyjścia do refleksji nad ludzkim losem i naturą. Na tle tego sielskiego, spokojnego krajobrazu przedstawia poeta spieszącego się człowieka. Ludzie są „chciwi życia”, dążą do bogactwa i zaspokojenia swojej ciekawości. Patrząc na to z dystansu, podmiot liryczny nie kryje zdziwienia ich postawą. Nie rozumie, dlaczego ludzie tak usilnie szukają czegoś więcej, skoro mają wszystko: „Gdy stojąc w progach tej chaty -/ O

Polecamy również:

  • Rozmiłowała się ma dusza - interpretacja, środki stylistyczne

    Utwór o incipicie „Rozmiłowała się ma dusza...” otwiera tom Kasprowicza pt.: „Księga ubogich” i jest wyrazem światopoglądu poety – zawiera akceptację dla świata urządzonego przez Boga. Afirmacja życia łączy się ze zgodą na śmierć. Taki jest porządek rzeczy i trzeba się z nim...

  • Witajcie, kochane góry - interpretacja i analiza

    Wiersz zaczynający się od słów: „Witajcie, kochane góry...” opatrzony został numerem jeden w „Księdze ubogich” Kasprowicza. Za jego sprawą zostaje wprowadzona do tomu tematyka górska. Podmiot liryczny powraca w rodzinne strony po długim okresie rozłąki i z zachwytem...

  • Przestałem się wadzić z Bogiem - interpretacja i analiza

    „Przestałem się wadzić z Bogiem...” to dziewiąty z kolei liryk zawarty w „Księdze ubogich” Jana Kasprowicza. Wydaje się, że uprawnione jest utożsamianie podmiotu mówiącego w wierszu z samym autorem. Utwór ten to swoista spowiedź i rozliczenie się z przeszłością.

  • Rzadko na moich wargach - interpretacja i analiza

    Wiersz o incipicie „Rzadko na moich wargach...” jest ostatnim utworem z tomu „Księga ubogich” i jednym z niewielu liryków Kasprowicza odnoszącym się do tematyki narodowej. Jak sam poeta przyznaje – na jego wargach wyraz „Ojczyzna” gości rzadko. Wiersz tłumaczy taką...

Przepisz kod:
wczytaj nowy
Wimpy • 2015-01-23 03:32:09
It's a pleasure to find such ranoitality in an answer. Welcome to the debate.
Otoytoya • 2015-01-22 15:26:38
DreptakuZasugerowałem w tekście, że sprawa nie jest jdcaoznnezna, bo bohater historii jest zarazem radnym. Poza tym opisywał burmistrzową na prywatnym blogu. Na marginesie, dlatego właśnie dziwi zakaz wykonywania zawodu, bo tam gdzie pracował jako dziennikarz tego nie czynił. Ponieważ kiedyś mi pismak dopiekł, poczułem bezsilnośc a i obserwacje życia też nie są krzepiące, nie mam nic przeciwko temu, by obrażeni przez pismakf3w ludzie dochodzili swych praw na drodze sądowej ale bez ekstra rozwiązań służących tylko wladzy (paragraf 212). Niech sądy cywilne rozstrzygają te sprawy ale na powszechnych ogf3lnych zasadach niech wychowują dziennikarzy dotkliwymi grzywnami.Natomiast paragraf 212 ma charakter cenzorski i to prewencyjny, bo zastrasza środowisko dziennikarskie. Jakby nie patrzeć facetowi dołupali z kodeksu karnego drakonską karę. Moim zdaniem bredzenie na blogu nie może być zagrożone takimi sankcjami tylko dlatego, że dotyczyły przedstawiciela wladzy.Ja do wolności słowa podchodzę jak do niepodzielnego dobra. Jestem przekonany, że każdy wyłom w tej zasadzie jest futką do kolejnych ograniczeń, ktf3re są w interesie wladzy. Tu nie ma co liczyć na jej rozsądek. Dlatego dla dobra sprawy czyli wolności słowa trzeba też znosić nadużycia tej wolności. Duże wrażenie zrobił na mnie kiedyś film Formanna Skandalista Larry Flint o karierze i problemach prawnych właściciela pornograficznego pisma Hustler . Jego problemy rozstrzygnął dopiero Sąd Najwyższy USA mf3wiąc, że dla zachowania wolności słowa należy tolerować nawet rażacą ludzi ostrą pornografię. Wolność słowa jest bowiem niepodzielna.Zazwyczaj każda proba ograniczenia wolności wypowiedzi w internecie jest uzasadniana zbożnym celem pedofilią, hazardem itp. Przypomnij sobie zakusy Tuska sprzed roku. Ale tylko naiwny wierzy w czyste intencje wladzy. Oni po prostu marzą o tym by chwycić ludzi za mordę.Z tego też powodu napisałem tekst o burmistrzowej i blogerze. Naprawdę nie interesuje mnie co się w tej gminie działo kto miał rację. Nie obchodzi mnie warsztat zawodowy tego faceta. Chodzi tylko o wykorzystanie artykułu 212 kk i stworzenie precedensu. Każdy taki przypadek owocuje setkami następnych. I chodzi tylko i wyłącznie o ograniczenie społecznej kontroli władz.Pomf3wienia wszyscy zalatwiamy tylko w trybie cywilnym. Oni nie mogą być wyłączeni z tej zasady. W tym przypadku kodeks karny pełni funkcję cenzury prewencyjnej.