Wiersz „Nic dwa razy”, mający regularną budowę, regularne rymy i niewyszukane metafory, zbliża się formą do piosenki. Jego tematyka dotyczy miłości, przemijania i wartości życia, a więc bliższa jest jednak filozoficznym traktatom niż utworom popularnym.
Nawiązania do filozofii są tu wyraźne, przede wszystkim do poglądów Heraklita, mówiącego, że „nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki”. Świat się zmienia, panta rhei („wszystko płynie”) – o tym właśnie mówią trzy pierwsze strofy:
(…) Żaden dzień się nie powtórzy,/ Nie ma dwóch podobnych nocy,/ Dwóch tych samych pocałunków,/ Dwóch jednakich spojrzeń w oczy (…).
Każdy ma tylko jedno życie, a każda jego chwila jest niepowtarzalna. Podkreślanie ulotności chwili, wyjątkowości każdego momentu służy temu, by je docenić. Trzeba dostrzegać piękno życia i nie trwonić czasu na rzeczy niebyłe lub nieistotne.
(…) Czemu ty się, zła godzino,/ z niepotrzebnym mieszasz lękiem?/ Jesteś - a więc musisz minąć./ Miniesz - a więc to jest piękne (…) –
przemijanie ma również pozytywny aspekt, bowiem wszystko, co złe, też kiedyś przeminie. A skoro tak, nie warto rozpaczać. Trzeba zawsze mieć nadzieję, ponieważ niebawem przykre chwile pozostaną tylko
