Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Leonardo da Vinci Mona Lisa - opis, interpretacja i analiza obrazu

Ostatnio komentowane
I love reading these articles because they're short but inimaortfve.
Momojay • 2014-12-21 21:36:41
RokuWystarczy poszerzyć logo o 5cm A co do samej strnoy jeszcze, to wygląda fajnie, ale...
Ayu • 2014-12-21 21:21:55
Didn't know the forum rules allowed such bralilint posts.
Junpei • 2014-12-21 21:12:02
Francisco tens toda a raze3o, por lapso eu coloquei escloa municipal, ele andava no que aq...
Gomathi • 2014-12-21 20:59:08
""Zrf3b coś dla ludzkości, jeżeli masz takie poglądy, i pailnj sobie w łeb. Trzeba by...
Richard • 2014-12-21 20:36:53
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

siatkówki, w przeciwieństwie do obiektów postrzeganych kątem oka, kiedy to światło pada na jej zewnętrzną część. W pierwszym przypadku widzimy doskonale obiekty jasne, w drugim – półcienie. Leonardo wykorzystał właśnie ten mechanizm, wówczas jeszcze niezbadany. Uśmiech modelki jest nieco ciemniejszy od reszty twarzy, sprawiają to m.in. cienie rzucane przez kości policzkowe. Tajemniczość potęguje powłóczyste, łagodne spojrzenie, które wydaje się spoczywać na widzu.

Ma się wrażenie, że obraz Leonarda przechowuje jakiś sekret. Istnieje na przykład wiele spekulacji na temat tożsamości modelki. Jedna z wersji utrzymuje, że jest to autoportret mistrza. W tym kontekście tajemniczy uśmiech ma oznaczać politowanie dla oglądających, którzy nie dostrzegają tego podobieństwa. Jednak większość znawców twórczości Leonarda sądzi, iż jest to portret Lisy Gherardini, żony florenckiego kupca. Francesco Giocondo miałby ów obraz zamówić z myślą o powieszeniu go w jadalni, co tłumaczyłoby niewielkie rozmiary portretu. Kupiec jednak z jakiegoś powodu nie zapłacił za gotowe już dzieło i autor zabrał je do Francji.

Wersja ta, choć najbardziej popularna, jest bardzo niepewna. Pod koniec życia Leonardo wspomniał o pewnym portrecie damy, który namalował na zlecenie Giuliana de'Medici. Jeśli miał na myśli obraz Mona Lisy, to wykluczałoby to Giocondę jako modelkę. Nie można też wykluczyć, iż postać stanowi wytwór artystycznej wyobraźni.

Polecamy również:

Przepisz kod:
wczytaj nowy