Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Marek Edelman jako lekarz

Ostatnio komentowane
NJE WJEM IAK TO ÓIĄĆ
kapi gsóp • 2016-12-09 07:09:04
Przydało się ^^
Psotkaa • 2016-12-08 13:59:22
kappa xdddddddd
kk • 2016-12-07 19:00:41
Do d**y
Hn 88H • 2016-12-06 20:48:20
Polecam
Ola6a • 2016-12-05 19:19:19
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Marek Edelman jako lekarz

W okresie wojennym Marek Edelman pracował jako goniec w szpitalu. Po wojnie żona namówiła go na podjęcie studiów medycznych. Tak Edelman wspomina tamten okres:

(…) Spałem. Przesypiałem dnie i tygodnie. Od czasu do czasu budzili mnie i mówili, że przecież coś muszę z sobą zrobić – przyszła mi na myśl ekonomia, już nie pamiętam dlaczego, wreszcie Ala zapisała mnie na medycynę. Więc poszedłem się uczyć medycyny (…).

Początkowo uczył się bez przekonania, później jednak odnalazł w tej pracy sens. Duże wrażenie wywarły na nim słowa jednego z profesorów: „Kiedy lekarz wie, jak wygląda oko chorego, jak wygląda skóra, jak język, to powinien wiedzieć, co temu choremu jest”. Edelman spojrzał wtedy na chorobę jak na rodzaj łamigłówki.

Jako jeden z nielicznych ocalałych miał poczucie klęski. Cały czas dręczyło go przeczucie, że ktoś gdzieś wciąż czeka na jego pomoc. Medycyna okazała się odpowiedzią na potrzebę niesienia pomocy bliźnim. Praca lekarza dawała Edelmanowi możliwość kontynuacji tego, co robił w getcie – ratowania życia. Symbolem tej kontynuacji stała się zaś palma:

(…) W klinice, w której potem pracowałem, była wielka palma. Stawałem czasem pod nią i widziałem sale, na których leżeli

Polecamy również:

  • Marek Edelman - charakterystyka

    Rozmówca Hanny Krall opowiada o życiu w getcie odwołując się do własnych wspomnień. Jest więc on zrazem narratorem i bohaterem przytaczanych epizodów. Edelman nie skupia na sobie zbyt wiele uwagi, a jednak z jego opowieści wyłania się dość wyraźny portret młodego człowieka, zmuszonego do objęcia... Więcej »

  • Zdążyć przed Panem Bogiem - charakterystyka bohaterów drugoplanowych

    Anielewicz Mordechaj - był pierwszym komendantem ŻOB-u i choć miał w sobie wiele wigoru i początkowo nawet wierzył w powodzenie powstania, nie był gotów do pełnienia tak odpowiedzialnej roli. Przewaga wroga załamała go. Nie brał udziału w żadnej akcji, gdy ładowano ludzi do wagonów. Więcej »

Komentarze (0)
3 + 1 =