Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Królowa śniegu - streszczenie

Ostatnio komentowane
far nie jewt nie policzalnym
trololo • 2015-01-27 13:22:09
Bardzo pomocne.
Oliwka • 2015-01-27 11:10:36
Dziękuje pomogliście mi jesteście super
kotka • 2015-01-27 09:11:31
Dobre ale mało!
delfinek11 • 2015-01-26 18:43:11
Błąd z wydzielaniem zewnatrz i wewnątrz odwrotnie !!!!
Jarek • 2015-01-24 23:09:17
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Opowiadanie pierwsze - W którym jest mowa o lustrze i okruchach

Jeden z najgorszych czarowników – sam diabeł – wpadł kiedyś w szalenie dobry nastrój i postanowił zrobić magiczne lustro, w którym wszystko będzie wyglądało znacznie gorzej, niż wygląda w rzeczywistości. Tym sposobem zmieniał ludzi w złych, niszcząc wszystko to, co wartościowe.

Później diabeł założył czarcią szkołę, a jej uczniowie czerpali wiele przyjemności z posługiwania się złowrogim przedmiotem. Postanowili nawet polecieć do nieba, by odbić w nim Boga. Misja ta jednal nie powiodła się – im wyżej lecieli, tym było im trudniej, aż w końcu lustro rozbiło się na miliony kawałeczków. Te spadły na ziemie, wpadając ludziom do oczu i serc. Ci, których dotknęły odłamki, zaczęli widzieć świat na opak, a ich serca zmieniły się w bryły lodu.

Diabeł śmiał się ze szczęścia.

Opowiadanie drugie - Chłopczyk i dziewczynka

W wielkim mieście, gdzie było tyle domów i ludzi, że nie każdy mógł pozwolić sobie na ogródek (musiała wystarczać mu doniczka z ziemią), żyli chłopczyk i dziewczynka. Nie byli oni rodzeństwem, ale kochali się jak brat i siostra. Ich rodzice zajmowali sąsiednie pokoiki, więc dzieci często przebywały razem.

Zimą

Polecamy również:

  • Królowa śniegu - interpretacja

    Odłamek zwierciadła stworzonego przez diabła – to właśnie ta kruszyna stała się przyczyną wielkiego nieszczęścia, sprawiła, że Gerda musiała udać się w długą i niebezpieczną podróż, by odzyskać ukochanego Kaya. Bohater, gdy fragmenty lustra utkwiły w jego sercu i w oku, zmienił się nie do poznania

Przepisz kod:
wczytaj nowy