Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Katastrofizm w poezji Kolumbów - opracowanie

Ostatnio komentowane
przydatne
Driskon • 2017-02-26 19:53:44
po co wy dzielicie artykuły na miliard stron? co to, jeden kB internetu kosztuje tyle co ...
Janusz • 2017-02-26 17:11:04
Dzięki
Bot • 2017-02-26 16:25:54
GEOMETRIA:-)
K • 2017-02-23 20:39:53
Wszystko dobrze opisane
Penisiarz123 • 2017-02-23 18:21:32
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Katastrofizm w poezji Kolumbów - opracowanie

zbyt jest ciężko łzy przetapiać w męską szorstkość (…).

W „Lasem” pisze z kolei: „(...) Chodzę lasem, zostawiam nie ślady, lecz tropy (...)”. Niebezpieczeństwo, zagrożenie, zło są wszechobecne – życie przestaje przypominać cokolwiek, co do tej pory się o nim myślało. Wszystko, co dotychczas nie budziło wątpliwości ani podejrzeń, okazuje się niepewne, niestabilne.

W twórczości pokolenia Kolumbów manifestuje się także katastrofizm w szerszym znaczeniu tego pojęcia – historiozoficznym. Zarówno Gajcy, Baczyński, jak i Różewicz w swojej poezji przedstawiali wizje powszechnej zagłady. Doskonałym przykładem mogą być „Widma” Karola Topornickiego (pseudonim Gajcego), w których namalowany został surrealistyczny i ekspresjonistyczny obraz kraju ogarniętego zagładą. Podobne wizje znajdują się w poezji Jana Bugaja (pseudonim Baczyńskiego), gdzie nadrealizm przeplata się z motywami onirycznymi i arkadyjskimi. Nieco inaczej zagładę ukazuje Tadeusz Różewicz. Jego twórczość jest zdecydowanie bardziej oszczędna w środki wyrazu, jednak niezwykle celnie przedstawia, między innymi, śmierć wartości, które dotychczas stanowiły podstawę egzystencji człowieka, wskazując mu kierunek postępowania (np. „Ocalony”).

W poezji pokolenia Kolumbów zagłada jest wszechobecna. W indywidualnej perspektywie wiąże się ona z gwałtownym przerwaniem młodości, koniecznością wejścia w quasi-dorosłe, ponieważ odmienione przez wojnę, życie, które z konieczności ogranicza się do walki o przetrwanie i strachu o przyszłość. W szerszym kontekście, katastrofizm dotyczy ogółu ludzkości, staje się wspólnym doświadczeniem wszystkich żyjących – doświadczeniem nieporównywalnym z żadnym innym w dotychczasowej historii ludzkości, apokalipsą spełnioną.

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 3 =