Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Kartka z pamiętnika Robinsona Cruzoe

Ostatnio komentowane
A GDZIE WEWNĘTRZNA POLITYKA ?!
anonim • 2017-04-23 17:58:07
:D
Ktoś • 2017-04-23 14:38:53
Z góry wielkie dzięki teraz mogę przepisać do zeszytu☺☺☺☺☺☺
Lola B • 2017-04-23 11:32:59
Bzdury. Kwiatostan męski oznaczony jako żeński i odwrotnie
z • 2017-04-21 18:18:20
najśmieśniejsze według mnie druga częśc 41 :D Łęcka w klasztorze xD xD
Agat • 2017-04-21 18:17:43
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Kartka z pamiętnika Robinsona Cruzoe

Ten dzień zapowiadał się tak, jak wiele poprzednich i być może jeszcze wiele następnych, zwyczajnie, pracowicie i samotnie. Od rana przystąpiłem do swoich zwyczajnych zadań, przygotowałem prosty posiłek, nakarmiłem papugę i kozy, a potem poszedłem zrobić zapas winogron i cytryn. Większość mojego czasu zajmuje zdobywanie pożywienia. W moim dawnym życiu (czy ono istniało naprawdę?) nigdy nie zastanawiałem się na tym, ile wysiłku trzeba włożyć w przygotowanie nawet prostego posiłku, ile ludzi musi pracować, by na moim stole pojawił się chleb, mięso, owoce. Teraz, kiedy o wszystko muszę zadbać sam, cieszę się każdą odmianą. I właśnie taką niespodziankę przyniósł mi dzisiejszy dzień.
    
W pierwszej chwili pomyślałem, że jestem świadkiem cudu. Że oto na mojej małej wyspie w tym zapomnianym przez Boga miejscu zdarzył się prawdziwy cud. Za wałem chroniącym moją sadybę wyrósł jęczmień. Prawdziwy jęczmień, taki jaki pamiętam z ojczyzny, a którego nie widziałem, ile to już lat? A między nim pojedyncze łodyżki ryżu. Kiedy zaglądałem tam jakiś czas temu widziałem wschodzące zielone źdźbła, ale do głowy mi nie przyszło, że to zboże. W pierwszej chwili z zapałem ruszyłem w głąb wyspy szukać innych

Polecamy również:

Komentarze (3)
1 + 2 =
Komentarze
lolik • 2017-02-01 15:12:22
troche za długie
andzia • 2017-02-01 14:58:57
dobrze
to ja • 2015-03-04 17:18:24
fajne