Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Józef Ignacy Kraszewski - biografia i twórczość

Ostatnio komentowane
Mam pewne wątpliwości co do rzetelności tej strony. Przede wszystkim kto jest autorem t...
anonim • 2017-12-13 11:50:17
Czat
Weronika • 2017-12-12 20:39:31
@Lupek, dziękujemy za zwrócenie uwagi. Literówka poprawiona.
ADMIN • 2017-12-13 11:11:39
Bardzo przydatne. Dziękuję serdecznie. Tylko mam mały dylemat z tym czwartym jeźdźce...
nieznajoma • 2017-12-11 18:44:07
zle
maje zdanie • 2017-12-11 16:30:09
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Józef Ignacy Kraszewski - biografia i twórczość

Józef Ignacy Kraszewski - biografia
Józef Ignacy Kraszewski (ok. 1880 r.)

Polski powieściopisarz, publicysta, historyk i działacz polityczny.

Urodził się 28 lipca 1812 roku w Warszawie. Pochodził z rodziny ziemiańskiej, był najstarszym z pięciorga rodzeństwa. Wychowywał się pod okiem babki i prababki w majątku w Romanowie, później kontynuował edukację w szkołach w Białej Podlaskiej, Lublinie i Świsłoczy, gdzie zdał maturę. W 1829 roku podjął studia medyczne na Uniwersytecie Wileńskim, ale po niedługim czasie przeniósł się na wydział filologiczny.

W czasach studenckich publikował już pierwsze utwory w petersburskim „Bałamucie” i w wileńskim „Noworoczniku Litewskim” pod pseudonimem – Kleofas Fakund Pasternak. 3 grudnia 1830 roku został aresztowany za działalność spiskową i wtrącony do więzienia na dwa lata. Po odbyciu kary otrzymał nakaz osiedlenia się pod dozorem policyjnym w Wilnie, gdzie prowadził badania historyczne, które zaowocowały czterotomową historią tego miasta i kilkoma powieściami.

Po zdjęciu nadzoru policyjnego wyjechał do majątku ojca na Wołyniu, jednak kilka lat później, nie potrafiąc poradzić sobie z obowiązkami gospodarza, wraz z żoną i czwórką dzieci przeniósł się do Żytomierza, gdzie podjął pracę jako kurator szkolny. Pełnił tam również

Polecamy również:

  • Stara baśń - streszczenie

    TOM I Rozdział I Wiosenny, wczesny poranek. Konie pasące się na łące najwyraźniej wyczuły nieprzyjaciela, bo zaczęły głośniej rżeć i ryć kopytami o ziemię. Z szałasu ukrytego w gęstwinie liści wychylił się rudy mężczyzna. Podszedł do koni i rozejrzał się dookoła, ale nie zauważył niebezpieczeństwa. Wrócił do... Więcej »

Komentarze (0)
1 + 1 =