Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Dwa oblicza sarmatyzmu - Jan Chryzostom Pasek i Wacław Potocki wobec sarmatyzmu

Ostatnio komentowane
No ch*j tu jest tej charakterystyki elo
wosPRO • 2017-08-20 00:32:13
Witam Dla mnie jednym z największych paradoksów współczesnego świata jest fakt,że p...
pawlo0 • 2017-08-16 17:57:59
WIEM,ŻE MISJE POKOJOWE ŚĄ BARDZO NIEBEZPIECZNE.Podziwiam ludzi,którzy są na misji,ż...
tereska1 • 2017-08-15 08:19:23
Dobre zestawienie. Polecam także ten artykuł http://edueduonline.pl/blog/e-mail-angielsk...
Sara • 2017-08-09 10:30:02
Umiem w matme wiem ile to jest pienc pluz czy
Kujon • 2017-08-08 17:08:22
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Dwa oblicza sarmatyzmu - Jan Chryzostom Pasek i Wacław Potocki wobec sarmatyzmu

Sarmatyzm okazał się w polskiej literaturze barokowej, choć nie tylko, zjawiskiem absolutnie jednostkowym i niepowtarzalnym – podobna stylistyka nie znalazła realizacji w twórczości pisarskiej żadnego innego państwa, aż do epoki romantyzmu trudno również odnaleźć zjawisko równie barwne i inspirujące artystów.

Na uwagę zasługuje z pewnością różnorodność sposobów postrzegania i literackich realizacji owego nurtu przez twórców – zarówno pisarzy epok późniejszych, dokonujących z nim rozmaitych rozliczeń, jak i tych, którzy w zetknięciu z ową tradycji budowali swój styl, współtworząc jednocześnie prąd myślowy, jaki wziął z niej początek.

Dwoma najważniejszymi przedstawicielami nurtu sarmackiego w polskiej literaturze baroku okazali się Jan Chryzostom Pasek i Wacław Potocki. Czas ich działalności pisarskiej, jak i rzeczywiste biografie są w dużej mierze zbieżne, znacząco jednak różni się sposób, w jaki obaj twórcy postrzegali ówczesne zjawiska społeczne.

Najpopularniejsze dzieło Potockiego – „Transakcja wojny chocimskiej” – powstało prawdopodobnie nieco wcześniej niż zbliżone do niego tematycznie „Pamiętniki”. Utwór Potockiego wyrósł jednak ze zgoła odmiennych pobudek niż zapis dziejów

Polecamy również:

Komentarze (0)
4 + 3 =