Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Jan Andrzej Morsztyn Do tejże - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
1 Muse Madness2 Ben Howard Keep your head up3 Foo Fighters The days4 Skrille...
Ahmd • 2015-01-25 03:30:37
I read your post and wished I'd wrttein it
Omar • 2015-01-25 03:29:28
Sonia - you can make it with 20g fast action dry yeast. Worked a treat for me. Excellent r...
Khan • 2015-01-25 03:24:44
Ad Jan Linhart: V čem se neshodneme, je to podle9he1ned dikte1tu "požadavků praxe", ost...
Tiwari • 2015-01-25 03:19:43
AKAIK yov'ue got the answer in one!
Waleed • 2015-01-25 03:19:35
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Utwór Jana Andrzeja Morsztyna pt.: „Do tejże” przypomina w dużej mierze inny wiersz tego samego twórcy – „O swej pannie”. Podobnie jak wspomniany utwór, swoją formą odwołuje się on do epigramatu, tożsamy jest również temat – opis urody ukochanej podmiotu lirycznego.

I tu także, podobnie jak w „O swej pannie”, niecodzienne przymioty kobiety opisane zostają przy użyciu zaskakującego konceptu opartego na wyliczeniu (enumeratio), choć o nieco odmiennym charakterze.

Różnica staje się wyraźna już w początkowym fragmencie, w którym podmiot liryczny zwraca się bezpośrednio do adresatki wskazując, że to jej atrybuty będą w wierszu opisywane:

Oczy twe nie są oczy, ale słońca jaśnie
Świecące, w których blasku każdy rozum gaśnie (…).

Szybko klaruje się również koncept wiersza, który opierał się będzie na zaprzeczeniu „ziemskości” i „zwykłej” cielesności – cielesnych przecież – elementów opisu, jakimi staną się po kolei oczy, usta i piersi kobiety. Z perspektywy podmiotu lirycznego jawią się one jako symbole potężnych, wszechogarniających i kojarzonych z granicznym pięknem zjawisk:

(…) Usta twe nie są usta, lecz koral rumiany,
Których farbą każdy zmysł zostaje związany;
Piersi twe nie są piersi,

Polecamy również:

Przepisz kod:
wczytaj nowy