Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Jan Andrzej Morsztyn Do panny - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
Niech ci, którzy dokonują obliczeń zarówno minimum egzystencji, jak i minimum socjalne...
Izabela • 2015-08-31 13:10:57
ja niestety tez mam :(
Paulinka • 2015-08-24 11:29:31
@Stefan, dziękujemy za zwrócenie uwagi. Poprawiliśmy datę.
ADMIN • 2015-08-18 09:34:24
Zamiast "ΔL = constans" napisałbym ΔL = 0 albo L = constans. "Δ" (delta) oznacza bowi...
Marcin • 2015-08-11 06:20:22
tekst przydatny, ale jeszcze zaden mysliciel nie odkryl "jak pozbyc sie leku przed smierc...
ewre • 2015-08-08 10:37:57
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

W tomie poetyckim „Lutnia” Jan Andrzej Morsztyn zawarł kilka utworów adresowanych „Do panny”. Jednym z nich jest epigramat będący parafrazą wiersza Giambattisty Marina, którego twórczość nierzadko stanowiła inspirację zarówno w sferze tematycznej, formalnej, jak i stylistycznej dla polskiego poety. Włoski wzór ulegał jednak zawsze pod piórem Morsztyna twórczym przeróbkom, które przyczyniły się do przeniesienia tego rodzaju liryki na grunt polski i jej dostosowania do specyficznego stylu autora „Lutni”.

Temat epigramatu „Do panny” stanowi krytyka obojętności dziewczyny, w której podmiot liryczny zdaje się być zakochany. Jak to zwykle u Morsztyna bywa, została ona jednak przeprowadzona w sposób dowcipny i zaskakujący poprzez ujęcie jej w formę konceptu.

Koncept w omawianym utworze realizowany w sonetowym zestawieniu części opisowej wiersza z płynącą z niej refleksją, co narzuca rozbicie utworu na dwie części, nie wyróżnione co prawda graficznie, ale bez trudu rozróżnialne w treści wiersza.

W pierwszych czterech wersach podmiot liryczny opisuje więc domniemaną przez siebie przyczynę obojętności adresatki swojej wypowiedzi:

Na głuche skały, na śnieżyste Tatry,
Których południe nie odkryją

Polecamy również:

Przepisz kod:
wczytaj nowy