Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Jan Andrzej Morsztyn Do panny - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
.
eeee hej • 2014-12-16 18:05:30
Gif, czytałeś tę książkę, bo jeśli tak i wiesz, że Mateusz była szpakiem, a nie k...
Piątoklasistka • 2014-12-17 18:01:34
Byłeś na stronie, gdzie nie ma reklam, bo ja nie!!!
Piątoklasistka • 2014-12-17 18:03:33
No w sumie... Według mnie to sobie zapewne lepsze NAPISZESZ, co nie Selfie???
Piątoklasistka • 2014-12-17 18:05:39
Rucham ci matke. ( teraz )
Twoja Matka • 2014-12-14 18:03:12
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

W tomie poetyckim „Lutnia” Jan Andrzej Morsztyn zawarł kilka utworów adresowanych „Do panny”. Jednym z nich jest epigramat będący parafrazą wiersza Giambattisty Marina, którego twórczość nierzadko stanowiła inspirację zarówno w sferze tematycznej, formalnej, jak i stylistycznej dla polskiego poety. Włoski wzór ulegał jednak zawsze pod piórem Morsztyna twórczym przeróbkom, które przyczyniły się do przeniesienia tego rodzaju liryki na grunt polski i jej dostosowania do specyficznego stylu autora „Lutni”.

Temat epigramatu „Do panny” stanowi krytyka obojętności dziewczyny, w której podmiot liryczny zdaje się być zakochany. Jak to zwykle u Morsztyna bywa, została ona jednak przeprowadzona w sposób dowcipny i zaskakujący poprzez ujęcie jej w formę konceptu.

Koncept w omawianym utworze realizowany w sonetowym zestawieniu części opisowej wiersza z płynącą z niej refleksją, co narzuca rozbicie utworu na dwie części, nie wyróżnione co prawda graficznie, ale bez trudu rozróżnialne w treści wiersza.

W pierwszych czterech wersach podmiot liryczny opisuje więc domniemaną przez siebie przyczynę obojętności adresatki swojej wypowiedzi:

Na głuche skały, na śnieżyste Tatry,
Których południe nie odkryją

Polecamy również:

Przepisz kod:
wczytaj nowy