Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Jan Andrzej Morsztyn Do panny - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
WCALE NIE BARANIE
Micho Micho • 2015-03-26 17:03:20
CO to ma być O=S=O? tam nie ma 2 wiązań pi i 2 sigma! Powinno być wiązanie koordynacy...
barany • 2015-03-26 13:05:26
Jestem po wrazeniem i mysle ze ta stronka moze wiele pomoc w nauce angielskiego pozdrawiam...
magdakora • 2015-03-26 07:51:06
fajna strona......... reklama zasłania polowe tekstu i nie da sie czytać
kirol • 2015-03-25 17:45:41
były poputczik Miłosz pisze, że służył Krajowi, chociaż służył Bierutowi. (Sergi...
JAQ • 2015-03-24 21:35:33
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

W tomie poetyckim „Lutnia” Jan Andrzej Morsztyn zawarł kilka utworów adresowanych „Do panny”. Jednym z nich jest epigramat będący parafrazą wiersza Giambattisty Marina, którego twórczość nierzadko stanowiła inspirację zarówno w sferze tematycznej, formalnej, jak i stylistycznej dla polskiego poety. Włoski wzór ulegał jednak zawsze pod piórem Morsztyna twórczym przeróbkom, które przyczyniły się do przeniesienia tego rodzaju liryki na grunt polski i jej dostosowania do specyficznego stylu autora „Lutni”.

Temat epigramatu „Do panny” stanowi krytyka obojętności dziewczyny, w której podmiot liryczny zdaje się być zakochany. Jak to zwykle u Morsztyna bywa, została ona jednak przeprowadzona w sposób dowcipny i zaskakujący poprzez ujęcie jej w formę konceptu.

Koncept w omawianym utworze realizowany w sonetowym zestawieniu części opisowej wiersza z płynącą z niej refleksją, co narzuca rozbicie utworu na dwie części, nie wyróżnione co prawda graficznie, ale bez trudu rozróżnialne w treści wiersza.

W pierwszych czterech wersach podmiot liryczny opisuje więc domniemaną przez siebie przyczynę obojętności adresatki swojej wypowiedzi:

Na głuche skały, na śnieżyste Tatry,
Których południe nie odkryją

Polecamy również:

Przepisz kod:
wczytaj nowy