Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Demitologizacja i deheroizacja w Zdążyć przed Panem Bogiem

Ostatnio komentowane
kurczaki
kasia162435 • 2017-10-17 11:17:14
DZIĘKI ,MIAŁAM PRACE Z HISTORII I TO BARDZO MI POMOGŁO :3
NATI:3 • 2017-10-16 16:48:59
dziena daje noje ;)
nike • 2017-10-16 16:29:25
Przydatny,dzięki wielkie!!!
Misiek • 2017-10-16 15:56:21
Fajna biografia
KrufkaMufka • 2017-10-16 15:23:43
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Demitologizacja i deheroizacja w Zdążyć przed Panem Bogiem

Marek Edelman zdecydował się opowiedzieć Hannie Krall o swoich doświadczeniach z getta. Był świadkiem wywożenia ludzi z Umschlagplatzu, a także członkiem powstania. Brał udział w wydarzeniach, które większość odbiorców zna tylko z relacji prasy. Szczególnie powstanie w getcie  obrosło w legendy – był to pierwszy taki zryw ludności żydowskiej. Nic dziwnego, że urósł do rangi symbolu. Edelman pragnie jednak pozostać wierny prawdzie, przekazać fakty tak, jak je zapamiętał, a nie tak, jak życzyłaby sobie tego historia i opinia publiczna. Dlatego publikacja wywołała sporo kontrowersji. Zarzucano mu, „(...) że tak odarł wszystko z wielkości”.

Deheroizacja w relacji Edelmana dotyczy m.in. postaci Mordechaja Anielewicza, pierwszego przywódcy powstania w getcie. Już sam fakt, że wybrano go, ponieważ bardzo chciał zostać wybrany, uwłacza jego pamięci. Najwięcej kontrowersji wywołał jednak fakt, że pochodzący z biednej rodziny Anielewicz malował sprzedawanym przez jego matkę rybom skrzela na czerwono, by wyglądały na świeże. Tego rodzaju podstęp, oszustwo kłóciło się z wizerunkiem bohatera walczącego w nierównym starciu z groźnym wrogiem. Dlatego literat S. żądał „sprostowania”, że nie sam Anielewicz,

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 5 =