Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Demitologizacja i deheroizacja w Zdążyć przed Panem Bogiem

Ostatnio komentowane
Kosowo zajmuje bardzo szczególne miejsce w serbskiej mitologii narodowej i trzeba o tym p...
Michał • 2017-06-25 17:26:15
genialne
bobo • 2017-06-20 19:33:18
Przepraszam, ale islam nie jest religią a ideologią która podporządkowuje sobie wszyst...
Dyabeł • 2017-06-14 09:57:54
nie wiem o co ci chodzi
To ja • 2017-06-13 20:59:19
Interesujące no ;)
Olcix • 2017-06-13 14:33:24
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Demitologizacja i deheroizacja w Zdążyć przed Panem Bogiem

Marek Edelman zdecydował się opowiedzieć Hannie Krall o swoich doświadczeniach z getta. Był świadkiem wywożenia ludzi z Umschlagplatzu, a także członkiem powstania. Brał udział w wydarzeniach, które większość odbiorców zna tylko z relacji prasy. Szczególnie powstanie w getcie  obrosło w legendy – był to pierwszy taki zryw ludności żydowskiej. Nic dziwnego, że urósł do rangi symbolu. Edelman pragnie jednak pozostać wierny prawdzie, przekazać fakty tak, jak je zapamiętał, a nie tak, jak życzyłaby sobie tego historia i opinia publiczna. Dlatego publikacja wywołała sporo kontrowersji. Zarzucano mu, „(...) że tak odarł wszystko z wielkości”.

Deheroizacja w relacji Edelmana dotyczy m.in. postaci Mordechaja Anielewicza, pierwszego przywódcy powstania w getcie. Już sam fakt, że wybrano go, ponieważ bardzo chciał zostać wybrany, uwłacza jego pamięci. Najwięcej kontrowersji wywołał jednak fakt, że pochodzący z biednej rodziny Anielewicz malował sprzedawanym przez jego matkę rybom skrzela na czerwono, by wyglądały na świeże. Tego rodzaju podstęp, oszustwo kłóciło się z wizerunkiem bohatera walczącego w nierównym starciu z groźnym wrogiem. Dlatego literat S. żądał „sprostowania”, że nie sam Anielewicz,

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 4 =