Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Leonardo da Vinci Dama z łasiczką - opis, interpretacja i analiza obrazu

Ostatnio komentowane
Dzięki za pomoc!
Uczeń • 2016-12-05 17:25:49
elo elo
elo • 2016-12-05 16:43:27
ale kur.waa gówno
Twoja Matka • 2016-12-05 16:08:58
Moja nauczcielka zagroziła mi że pozwie mnie do sądu jak na wypracowania będe kopiowal...
drtjfghjfcghfcgh • 2016-12-05 15:17:27
@Nesti Głupi to ty jesteś.
xxx • 2016-12-05 17:17:51
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Leonardo da Vinci Dama z łasiczką - opis, interpretacja i analiza obrazu

Leonardo da Vinci Dama z łasiczką opis obrazu
Leonardo da Vinci „Dama z łasiczką” (1483-1490 r.)

„Dama z łasiczką” zwana również „Damą z gronostajem” powstała w latach ok. 1483-1490 w Mediolanie. Leonardo da Vinci pracował wówczas dla Ludovico Sforzy. Obecnie obraz znajduje się w Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie i stanowi jedyne w Polsce dzieło tego artysty.

Obraz został wykonany techniką olejną na orzechowej desce. Całość ma wymiary 54,7 x 40,3 cm. Jak się dziś uważa, portret przedstawia Cecylię Gallerani, kochankę ówczesnego mecenasa artysty, księcia Ludovico.

Portret ukazuje młodą kobietę o delikatnych rysach twarzy, z zakrytymi włosami, ubraną w suknię z dużym kwadratowym dekoltem. Na odsłoniętej szyi odcinają się dwa sznury ciemnych korali. Twarz zwrócona jest zdecydowanie w lewą stronę, jakby kobieta właśnie się odwróciła, by spojrzeć przez ramię. Na rękach trzyma łasicę, która sprawia wrażenie łagodnej.

Jasna skóra modelki kontrastuje z ciemnym tłem. Czarna farba została naniesiona później, jak wykazały badania (Waszyngton 1992), pierwotnie znajdowało się tam szaro-niebieskie tło. Być morze Leonardo nie dokończył swojego dzieła i drugi plan pozostał w formie szkicu. Później, być może po to, by podnieść wartość obrazu i sprzedać go jako dzieło ukończone, zamalowano

Polecamy również:

Komentarze (1)
1 + 5 =
Komentarze
Ergiet • 2015-04-21 04:34:04
"Być morze" koli w oczy ale i tak dobra praca :)