Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Czarna wiosna – interpretacja i analiza

Ostatnio komentowane
Dzięki za pomoc!
OlaSixxxxx • 2015-09-04 12:16:44
polecam!
kotek1234 • 2015-09-01 17:19:04
Niech ci, którzy dokonują obliczeń zarówno minimum egzystencji, jak i minimum socjalne...
Izabela • 2015-08-31 13:10:57
ja niestety tez mam :(
Paulinka • 2015-08-24 11:29:31
@Stefan, dziękujemy za zwrócenie uwagi. Poprawiliśmy datę.
ADMIN • 2015-08-18 09:34:24
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Czarna wiosna” to poemat Słonimskiego napisany w 1919 r., który  podobnie jak np. wiersz Lechonia „Herostrates”  podejmuje problematykę poezji wieszczej. Tytułowa wiosna to metafora odzyskanej przez Polskę niepodległości. Wydarzenie to na gruncie literatury wywołało wielką dyskusję o roli poezji w młodym państwie. W debacie tej dominowały głosy odrzucające dominujący dotychczas paradygmat sztuki romantycznej, a więc zaangażowanej w sprawy narodu. Postawy takie prezentowali Tuwim, Lechoń czy właśnie Słonimski. „Czarna wiosna” zaś stała się najbardziej radykalnym manifestem literatury wolnej od wszelkich społeczno-politycznych powinności i tworzonej niejako dla całej ludzkości.

Poetyka ekspresji

Poemat jest utrzymany w stylu ekspresjonistycznym. Mamy tu do czynienia z podniosłym tonem, wzmacnianym przez liczne wykrzyknienia. Podmiot jasno wyraża swoje uczucia i emocjonalnie demonstruje własną postawę. Polega ona na całkowitym odcięciu się od dotychczasowego wzorca uprawiania poezji zaangażowanej w sprawy narodowe. Poeta odważnie buntuje się przeciw modelowi literatury romantycznej:

Już wam nie będę płacił śpiewem
Czuję pod nogą twardy grunt!
I gniewem
Zachłyśnie się mej pieśni bunt

Polecamy również:

  • Smutno mi, Boże – interpretacja i analiza

    „Smutno mi, Boże” to wiersz Słonimskiego pochodzący z tomu „Z dalekiej podróży” (1926). Mamy tu do czynienia z pastiszem poezji romantycznej, utwór jest bowiem wyraźnie stylizowany na hymn Juliusza Słowackiego o tym samym tytule.

Przepisz kod:
wczytaj nowy