Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Czarna wiosna – interpretacja i analiza

Ostatnio komentowane
Francja nas (ich)....dymala jak chciała--tylko,ze polacy nie byli madrzy.....byli może i...
Harry • 2015-07-29 20:18:47
Nigdy nie było tzw. plemion polskich.Albo plemion lechickich. Polanie nie byli i nie są ...
Wojciech • 2015-07-26 21:10:45
prawdziwa sodoma i gomora
wera • 2015-07-26 13:18:08
demokracja amerykańska opiera się na tysiącach wymordowanych Indian na niewolniczej pra...
dodo • 2015-07-12 15:34:13
Podoba mi się przedstawienie historii powstania dogmatu o trójcy. Czyli tak naprawdę do...
Wojciech • 2015-07-07 12:38:05
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Czarna wiosna” to poemat Słonimskiego napisany w 1919 r., który  podobnie jak np. wiersz Lechonia „Herostrates”  podejmuje problematykę poezji wieszczej. Tytułowa wiosna to metafora odzyskanej przez Polskę niepodległości. Wydarzenie to na gruncie literatury wywołało wielką dyskusję o roli poezji w młodym państwie. W debacie tej dominowały głosy odrzucające dominujący dotychczas paradygmat sztuki romantycznej, a więc zaangażowanej w sprawy narodu. Postawy takie prezentowali Tuwim, Lechoń czy właśnie Słonimski. „Czarna wiosna” zaś stała się najbardziej radykalnym manifestem literatury wolnej od wszelkich społeczno-politycznych powinności i tworzonej niejako dla całej ludzkości.

Poetyka ekspresji

Poemat jest utrzymany w stylu ekspresjonistycznym. Mamy tu do czynienia z podniosłym tonem, wzmacnianym przez liczne wykrzyknienia. Podmiot jasno wyraża swoje uczucia i emocjonalnie demonstruje własną postawę. Polega ona na całkowitym odcięciu się od dotychczasowego wzorca uprawiania poezji zaangażowanej w sprawy narodowe. Poeta odważnie buntuje się przeciw modelowi literatury romantycznej:

Już wam nie będę płacił śpiewem
Czuję pod nogą twardy grunt!
I gniewem
Zachłyśnie się mej pieśni bunt

Polecamy również:

  • Smutno mi, Boże – interpretacja i analiza

    „Smutno mi, Boże” to wiersz Słonimskiego pochodzący z tomu „Z dalekiej podróży” (1926). Mamy tu do czynienia z pastiszem poezji romantycznej, utwór jest bowiem wyraźnie stylizowany na hymn Juliusza Słowackiego o tym samym tytule.

Przepisz kod:
wczytaj nowy