Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Czarna wiosna – interpretacja i analiza

Ostatnio komentowane
.
eeee hej • 2014-12-16 18:05:30
Gif, czytałeś tę książkę, bo jeśli tak i wiesz, że Mateusz była szpakiem, a nie k...
Piątoklasistka • 2014-12-17 18:01:34
Byłeś na stronie, gdzie nie ma reklam, bo ja nie!!!
Piątoklasistka • 2014-12-17 18:03:33
No w sumie... Według mnie to sobie zapewne lepsze NAPISZESZ, co nie Selfie???
Piątoklasistka • 2014-12-17 18:05:39
Rucham ci matke. ( teraz )
Twoja Matka • 2014-12-14 18:03:12
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Czarna wiosna” to poemat Słonimskiego napisany w 1919 r., który  podobnie jak np. wiersz Lechonia „Herostrates”  podejmuje problematykę poezji wieszczej. Tytułowa wiosna to metafora odzyskanej przez Polskę niepodległości. Wydarzenie to na gruncie literatury wywołało wielką dyskusję o roli poezji w młodym państwie. W debacie tej dominowały głosy odrzucające dominujący dotychczas paradygmat sztuki romantycznej, a więc zaangażowanej w sprawy narodu. Postawy takie prezentowali Tuwim, Lechoń czy właśnie Słonimski. „Czarna wiosna” zaś stała się najbardziej radykalnym manifestem literatury wolnej od wszelkich społeczno-politycznych powinności i tworzonej niejako dla całej ludzkości.

Poetyka ekspresji

Poemat jest utrzymany w stylu ekspresjonistycznym. Mamy tu do czynienia z podniosłym tonem, wzmacnianym przez liczne wykrzyknienia. Podmiot jasno wyraża swoje uczucia i emocjonalnie demonstruje własną postawę. Polega ona na całkowitym odcięciu się od dotychczasowego wzorca uprawiania poezji zaangażowanej w sprawy narodowe. Poeta odważnie buntuje się przeciw modelowi literatury romantycznej:

Już wam nie będę płacił śpiewem
Czuję pod nogą twardy grunt!
I gniewem
Zachłyśnie się mej pieśni bunt

Polecamy również:

  • Smutno mi, Boże – interpretacja i analiza

    „Smutno mi, Boże” to wiersz Słonimskiego pochodzący z tomu „Z dalekiej podróży” (1926). Mamy tu do czynienia z pastiszem poezji romantycznej, utwór jest bowiem wyraźnie stylizowany na hymn Juliusza Słowackiego o tym samym tytule.

Przepisz kod:
wczytaj nowy