Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Jan Andrzej Morsztyn Cuda miłości - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
Co jest przyczyna , ze czastki maja ladunek elektryczny , czy nie jest to podobny mechan...
Le • 2017-07-22 21:28:41
W modelu stardardowym mezo obojetny ( pi ) zbudowany jest z kwarku ( u ) i antykwarku ( u...
Lech Lechman • 2017-07-22 19:28:02
Dlaczego nie ma daty wstawienia komentarza? Manipulacja?
Ciekawski • 2017-07-22 07:43:14
niech twardo sprawuja swoj urzad
kasia • 2017-07-20 17:16:17
Najwyższy czas skonczyc z bezprawie a sędziów którzy są polityczni wyrzucić z zawodu...
Maria • 2017-07-14 10:13:27
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Jan Andrzej Morsztyn Cuda miłości - interpretacja i analiza wiersza

Jan Andrzej Morsztyn umieścił utwór „Cuda miłości” w drugiej księdze tomu pt.: „Lutnia”, zawierającej przede wszystkim sonety wzorowane na formie włoskiej, odwołujące się w mniej lub bardziej bezpośredni sposób do twórczości Giambattisty Marina.

Wiersz będący przedmiotem poniższej analizy, uznać można w pewnym sensie za tytułowy dla cyklu tematycznego, jaki wyróżnia się z rozmaitości gatunkowej i treściowej „Lutni” – jednym z pomysłów twórczych Morsztyna było ukazanie za pomocą wyrafinowanego konceptu miłości jako paradoksalnego stanu duszy, w którym niespełnienie i niedosyt grają stale główne role.

Ów koncept ujawnia się już w tytule sonetu i zaskakującej – w odniesieniu do niego – treści. Rozumiejąc tytuł jako zapowiedź wyliczenia „cudów miłości”, odbiorca spodziewałby się raczej listy pozytywnych zjawisk natury duchowej, dostaje zaś nietypowe, bardzo kunsztowne, wyliczenie „frasunków”, jakie owa miłość wywołuje w duszy pierwszoosobowego podmiotu lirycznego:

Karmię frasunkiem miłość i myśleniem,
Myśl zaś pamięcią i pożądliwością,
Żądzę nadzieją karmię i gładkością.
Nadzieję bajką i próżnym błądzeniem (…).

Wyliczenie to zostało zbudowane na zasadzie łańcuszka, w którym każdy negatywny

Polecamy również:

Komentarze (0)
5 + 1 =