Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Jan Andrzej Morsztyn Cuda miłości - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
No ch*j tu jest tej charakterystyki elo
wosPRO • 2017-08-20 00:32:13
Witam Dla mnie jednym z największych paradoksów współczesnego świata jest fakt,że p...
pawlo0 • 2017-08-16 17:57:59
WIEM,ŻE MISJE POKOJOWE ŚĄ BARDZO NIEBEZPIECZNE.Podziwiam ludzi,którzy są na misji,ż...
tereska1 • 2017-08-15 08:19:23
Dobre zestawienie. Polecam także ten artykuł http://edueduonline.pl/blog/e-mail-angielsk...
Sara • 2017-08-09 10:30:02
Umiem w matme wiem ile to jest pienc pluz czy
Kujon • 2017-08-08 17:08:22
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Jan Andrzej Morsztyn Cuda miłości - interpretacja i analiza wiersza

Jan Andrzej Morsztyn umieścił utwór „Cuda miłości” w drugiej księdze tomu pt.: „Lutnia”, zawierającej przede wszystkim sonety wzorowane na formie włoskiej, odwołujące się w mniej lub bardziej bezpośredni sposób do twórczości Giambattisty Marina.

Wiersz będący przedmiotem poniższej analizy, uznać można w pewnym sensie za tytułowy dla cyklu tematycznego, jaki wyróżnia się z rozmaitości gatunkowej i treściowej „Lutni” – jednym z pomysłów twórczych Morsztyna było ukazanie za pomocą wyrafinowanego konceptu miłości jako paradoksalnego stanu duszy, w którym niespełnienie i niedosyt grają stale główne role.

Ów koncept ujawnia się już w tytule sonetu i zaskakującej – w odniesieniu do niego – treści. Rozumiejąc tytuł jako zapowiedź wyliczenia „cudów miłości”, odbiorca spodziewałby się raczej listy pozytywnych zjawisk natury duchowej, dostaje zaś nietypowe, bardzo kunsztowne, wyliczenie „frasunków”, jakie owa miłość wywołuje w duszy pierwszoosobowego podmiotu lirycznego:

Karmię frasunkiem miłość i myśleniem,
Myśl zaś pamięcią i pożądliwością,
Żądzę nadzieją karmię i gładkością.
Nadzieję bajką i próżnym błądzeniem (…).

Wyliczenie to zostało zbudowane na zasadzie łańcuszka, w którym każdy negatywny

Polecamy również:

Komentarze (0)
4 + 1 =