Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Bakcyl dżumy nigdy nie umiera (...) - interpretacja słów Bernarda Rieux

Ostatnio komentowane
.... czm kuźwa mać kłamiecie nie ładnie tak... aha i jeszcze słyszałam że ty była...
bla bla bla sra • 2018-02-23 10:51:52
prprprprprprprprpprrprprprprprprprprprprprprrprprprrpprrprprprprprrrprrrprprprprr
prprprprpr • 2018-02-22 18:08:34
v Chcesz sie pobawic? ;)
Kutas • 2018-02-22 16:52:38
Ale to nudne gówno
Pudźdolf Szary • 2018-02-21 20:00:04
super
agnieszka 14 • 2018-02-21 17:02:42
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Mówiąc, że „Bakcyl dżumy nigdy nie umiera”, doktor Rieux ma na myśli nie tylko bakterie wywołujące dżumę, ale przede wszystkim zło zawsze obecne na świecie. Kiedy wszyscy świętują zakończenie epidemii, on pozostaje czujny, wie, że jak każde zwycięstwo, ma ono charakter chwilowy. Dlatego trzeba być ostrożnym.

W rozmowie z Tarrou padają następujące słowa: „Ale pańskie zwycięstwa zawsze będą tymczasowe, tylko tyle. - Zawsze, wiem o tym! Ale to nie powód, żeby zaniechać walki”. Postawa lekarza to ciągła walka. Walka, której nie można wygrać ostatecznie – każdy pacjent w końcu umrze, mimo to trzeba robić wszystko, by ten moment odwlec. Rieux reprezentuje postawę aktywną, wynikającą z poczucia obowiązku.

Słowa „Każdy nosi w sobie dżumę, nikt bowiem na świecie nie jest od niej wolny, mikrob jest czymś naturalnym”, wskazują na dżumę jako na zło tkwiące w człowieku. Tak rozumiany bakcyl również nigdy nie umiera. Zło jest nieodłącznym elementem człowieczeństwa, z którym – podobnie jak z chorobą – toczymy w sobie nieustanną walkę. Słowa Rieux odnoszą się więc do postawy moralnej. Zło jest ciągle obecne w naszym życiu, ma tendencję do rozprzestrzeniania się, jeśli tylko znajdzie sprzyjające warunki.

Polecamy również:

Komentarze (0)
4 + 3 =